Rok szkolny na ostatniej prostej. O dobre oceny walczą uczniowie... i rodzice. "Nierzadko dochodzi do awantur"

Za niecałe dwa tygodnie wyczekiwany przez uczniów koniec roku szkolnego. Trwa walka o to, aby oceny na świadectwie były jak najwyższe. Jak relacjonują nauczyciele, walczą nie tylko uczniowie.
Zobacz wideo

Walka o oceny, tuż przed końcem roku szkolnego, to dla nauczycieli chleb powszedni. Katarzyna Jarzembowska, polonistka z Bydgoszczy, przyznaje, że często zdarzają się uczniowie, którym "przytrafiają się dwójki i trójki", a mają wyższe aspiracje.

- Sytuacja jest prosta, gdy uczeń systematycznie pracował cały rok i powinęła mu się noga, to wówczas ma szansę na poprawę oceny końcowej. Gorzej, gdy o nauce przypomina sobie w czerwcu - mówi w rozmowie z reporterką TOK FM.

Nauczycielka podkreśla, że najważniejsze, by w nie zapominać o tych uczniach, którzy sumiennie pracowali przez cały rok. By decyzjami, podejmowanymi przed końcem roku, ich nie skrzywdzić. - Więc to nie jest tak, że ktoś przyjdzie na koniec roku szkolnego i wybłaga lepszą  ocenę - podkreśla.

Walka rodziców. "Nierzadko dochodzi do awantur"

W poprawianie stopni często angażują się też rodzice, którzy próbują wymuszać lepsze oceny dla swoich dzieci. Jak przyznaje dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 31 w Bydgoszczy Aleksandra Kuś, nierzadko dochodzi do awantur. - Niestety coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których jest próba wywierania presji.  Próbuje się wymusić [oceny - red.] w imię wyższej średniej, "czerwonego paska" na świadectwie albo dlatego, że "nagle" komuś przypomniało się, że chciałby pójść do dobrej szkoły, więc potrzebuje lepszej oceny - mówi dyrektorka. 

Uczniowie, którzy na koniec roku mają oceny niedostateczne, mogą je poprawić jeszcze w sierpniu, podczas sesji poprawkowej, pod warunkiem, że "jedynki" na świadectwie mają maksymalnie dwie. W przeciwnym razie muszą powtarzać klasę. 

Krótszy rok szkolny

Rok szkolny kończy się w tym roku nietypowo - w środę 19 czerwca, a nie w piątek 21 czerwca, jak planowano wcześniej. W czwartek bowiem (20 czerwca) przypada Boże Ciało, które jest świętem wolnym od pracy i zajęć szkolnych. 

Krótszy rok szkolny zapowiedział przed wyborami do Parlamentu Europejskiego premier Mateusz Morawiecki, podczas wizyty w Zawierciu. W następstwie czego odpowiednie rozporządzenie wydało Ministerstwo Edukacji. 

Dzieci i młodzież wrócą do szkół w poniedziałek 2 września

DOSTĘP PREMIUM