Piorun uderzył w budynek w parku rozrywki w Zatorze. RCB ostrzega przed burzami

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed gwałtownymi burzami w aż 12 województwach.
Zobacz wideo

Zagrożony jest pas od Pomorza, przez Kujawy, centrum aż po południe Polski.

- Mieszkańcy tych regionów powinni dostać na telefony specjalne alerty z ostrzeżeniami - mówi Anna Adamkiewicz z RCB.

Piorun uderzył w budynek parku rozrywki

Piorun uderzył podczas burzy w czwartek po południu w piorunochron budynku gastronomicznego w części basenowej parku rozrywki Energylandia w Zatorze. Rzecznik parku Krystian Kojder poinformował, że po uderzeniu pioruna wypoczywający tam ludzie przestraszyli się. - Dwie osoby dorosłe zderzyły się głowami. Nic się im nie stało. 11-latek doznał szoku. Jemu też nic się nie stało. Natychmiast wezwaliśmy karetkę, która zabrała poszkodowanych na obserwację do szpitala - powiedział przedstawiciel parku.

Kojder dodał, że basenowa część Energylandii już normalnie funkcjonuje.

Jako pierwsze o zdarzeniu poinformowało radio RMF.

Park rozrywki Energylandia zajmuje ponad 26 ha. Rokrocznie odwiedza go ponad 1,2 mln osób. Strefa Water Park została uruchomiona latem 2016 r. Składa się z trzech basenów z podgrzewaną wodą.

Burze na Pomorzu

Fala burzowa przechodziła nad regionem pomorskim od czwartkowego rana. W pierwszej części dnia – przez północną część województwa, a po południu przeniosła się w jego południowo-wschodnią część.

Jak poinformował PAP w czwartek po południu dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku Krzysztof Szewel, regionem, w którym gwałtowne burze, duże opady deszczu i towarzyszące im silne porywy wiatru wyrządziły najwięcej szkód były okolice Kwidzyna, Sztumu, Prabut, Mikołajek Pomorskich i Dzierzgonia.

W rejonie tym straż pożarna przyjęła w czwartek ponad 100 zgłoszeń związanych z warunkami atmosferycznymi. Chodziło głownie o podtopienia i drzewa tarasujące drogi. Doszło też do uszkodzenia dachów sześciu budynków mieszkalnych i gospodarczych: dwóch w Mikołajkach Pomorskich i czterech w Dzierzgoniu.

Powalone silnymi podmuchami wiatru drzewa zatarasowały w okolicy Sztumu drogę krajową 55. Straż usunęła już wiatrołomy i szosa jest przejezdna, ale na oczyszczenie czeka nadal kilka innych lokalnych dróg.

Padające drzewa spowodowały też zerwanie kilkunastu napowietrznych linii energetycznych. Energetycy uporali się już z częścią awarii, w czwartek po południu bez prądu pozostawali jednak nadal odbiorcy w rejonie Zblewa, Gniewu i Smętowa Granicznego oraz - na północy województwa – w okolicy Szemudu.

DOSTĘP PREMIUM