Związkowcy z JSW piszą list do prezesa Kaczyńskiego. "Czy uważa pan, że kupi się naszą lojalność premią?"

Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej piszą list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w związku z odwołaniem Daniela Ozona ze stanowiska prezesa. Powołują się na poparcie, jakiego pracownicy spółki mieli PiS udzielić w wyborach do Europarlamentu.
Zobacz wideo

W liście do załogi zarząd spółki uspokaja, że spółka w dalszym ciągu będzie działać efektywnie i w oparciu o najwyższe standardy. W to jednak nie wierzą związkowcy, którzy odwołanego prezesa Daniela Ozona uważali za gwaranta stabilnej sytuacji finansowej firmy. - To jest człowiek, który broni pieniędzy firmy przed zakusami - mówi szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek. Zakusy ma czynić rząd, który miałby przeznaczyć pieniądze spółki na inne niż jej działalność cele. Wśród nich są - wedle związkowców: blok energetyczny w Ostrołęce, polski samochód elektryczny czy ostatnio odkupienie od Taurona kopalni Brzeszcze. 

Ministerstwo Energii wyraźnie temu zaprzecza. Rada Nadzorcza Spółki w komunikacie jako powód odwołania prezesa podaje między innymi wydatki na wyjazdy służbowe. 

Związkowcy w przyszłym tygodniu spotykają się też z zarządem JSW w sprawie nagród. Dziś jednak domagają się dymisji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, a także przedstawicieli rady nadzorczej z jego nadania, którzy - ich zdaniem - chcą przeznaczyć pieniądze firmy na cele niezwiązane z jej działalnością. W tej sprawie napisali list do premiera Mateusza Morawieckiego. Piszą też pismo do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Powołują się w nim m.in. na zwycięstwo PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jak podkreślają, kamyczek do niego dołożyli również pracownicy JSW. "Teraz naszych rodaków czekają jesienne wybory do Sejmu i Senatu. To w nich rozstrzygać się będzie przyszłość Polski i dalsze losy dobrej zmiany. Ale równocześnie toczy się bitwa o przyszłość JSW S.A. i jej dalsze losy" - czytamy w liście, do którego treści dotarła reporterka TOK FM Daria Klimza. Związkowcy pytają również, czy prezes PiS uważa, że "kupi się ich lojalność premią po to, aby po wyborach dokonać zamachu na fundusz stabilizacyjny JSW S.A.". "Jako prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, na czele której ma Pan zaszczyt stać, wie Pan, że wiarygodność i zaufanie jest rzeczą bezcenną" - podkreślają przy tym związkowcy. 

Tydzień temu górnicy z JSW przyjechali do Warszawy, by protestować przeciwko planom odwołania Daniela Ozona ze stanowiska prezesa spółki. Mimo ich manifestacji Ozon stanowisko stracił. 

DOSTĘP PREMIUM