Wyrok ws. śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie. Od 2 lat do 2,5 roku więzienia dla oskarżonych byłych policjantów

Wyrok ws. śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie został ogłoszony w piątek po godzinie 15. Od 2 lat do 2,5 roku więzienia dla oskarżonych byłych policjantów -zdecydował wrocławski sąd. W piątek zakończył się mowy końcowe w tym procesie.
Zobacz wideo

Działania byłych policjantów oskarżonych o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem nie były pozbawione okrucieństwa – mówił w piątek, uzasadniając wyrok, sędzia Krzysztof Korzeniewski. Podkreślił, że "nie budzi jakichkolwiek wątpliwości, że oskarżeni zdawali sobie sprawę z cierpień, jakich doznawał zatrzymany Igor Stachowiak". "Godzili się na zadawanie tych cierpień" - zaznaczył.

Dodał, że policjanci widzieli "wijącego się z bólu Igora Stachowiaka, a pomimo to po raz kolejny i kolejny ten ból mu zadawali przy użyciu urządzenia taser". 

Na ławie oskarżonych w procesie ws. śmierci Igora Stachowiaka zasiadło czterech były policjantów, którzy w dniu śmierci Stachowiaka pełnili służbę jako funkcjonariusze Komisariatu Policji Wrocław Stare Miasto. Łukasz R., Paweł G., Paweł P. oraz Adam W. zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności. Prokuratura stwierdziła jednak, że "wyczerpująco zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora S."

Prokuratura domagała się 2,5 roku więzienia dla Łukasza R., a dla pozostałych oskarżonych po 1,5 roku więzienia. Oskarżycie posiłkowy, reprezentujący rodzinę Stachowiaka, chciał zmiany kwalifikacji czynu poprzez przypisanie byłym policjantom odpowiedzialności za spowodowanie śmierci Stachowiaka. Obrona byłych funkcjonariuszy domagała się ich uniewinnienia.

Śmierć Igora Stachowiaka na komisariacie

Igor Stachowiak zmarł w maju 2016 r. po zatrzymaniu i przewiezieniu na komisariat policji Wrocław Stare Miasto. Według pierwszej opinii lekarzy, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Tę samą przyczynę biegli medycy sądowi potwierdzili przed sądem. Zeznali, że Stachowiak był pod wpływem narkotyków i został kilkakrotnie rażony paralizatorem, a te czynniki w połączeniu doprowadziły do niewydolności.

DOSTĘP PREMIUM