Marsz Równości w Rzeszowie. Uczestnicy obrzuceni jajkami

Ulicami Rzeszowa przeszedł dziś Marsz Równości. To druga edycja tej imprezy w stolicy województwa podkarpackiego. Na początku marszu doszło do incydentu. Uczestnicy zostali obrzuceni jajkami.
Zobacz wideo

Marsz Równości w Rzeszowie wystartował o godzinie 14 z tęczowego mostu Narutowicza. 

Jak donosił portal nowiny24.pl, tuż po starcie marszu doszło do incydentu. - Grupa osób w kominiarkach obrzuciła maszerujących jajkami - czytamy. Na trasie Marszu ustawieni byli kontrmanifestanci, którzy skandowali swoje hasła, między innymi: "Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina". Obie grupy oddzielał kordon funkcjonariuszy policji i ich samochody. 

Po godzinie 15 uczestnicy Marszu Równości doszli przed Urząd Wojewódzki w Rzeszowie. 

Postulaty Marszu Równości w Rzeszowie 

Uczestnicy Marszu Równości w Rzeszowie postulują między innymi o pełną równość małżeńską, włącznie z prawem do adopcji; uproszczenie do minimum prawnych procedur uzgodnienia płci oraz refundacja operacyjnej korekty płci. Chcą także, żeby etyka i edukacja antydyskryminacyjna zastąpiła katechezę. Domagają się też rozszerzenia katalogu mowy nienawiści o orientację seksualną, tożsamość płciową.

Marsz Równości w Rzeszowie. Prezydent zabronił, sąd przywrócił

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc poinformował na początku czerwca o zakazie organizacji m.in. Marszu Równości. Jego rzecznik Maciej Chłodnicki wyjaśniał wówczas, że decyzja została podjęta kilka dni wcześniej, a wpłynęły na nią względy bezpieczeństwa.  Z tych samych względów prezydent nie zezwolił również na 29 kontrmanifestacji, które zaplanowano na ten sam dzień – 22 czerwca. - Po konsultacjach z policją wiemy, że podczas marszu nie można byłoby zapewnić uczestnikom oraz mieszkańcom pełnego bezpieczeństwa  - mówił wówczas Chłodnicki.

Od decyzji prezydenta Rzeszowa zakazującej manifestacji w piątek odwołał się do sądu m.in. organizator Marszu Równości. Do tego odwołania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar i w piśmie procesowym skierowanym do Sądu Okręgowego w Rzeszowie wniósł o uchylenie decyzji o zakazie manifestacji.  RPO stwierdził, że zakaz narusza Prawo o zgromadzeniach, Konstytucję i Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Sąd zgodził się z argumentacją zaskarżających, w tym m.in. dotyczącą wolności zgromadzeń - prawa zagwarantowanego Konstytucją RP, i w całości uchylił zaskarżoną decyzję prezydenta o zakazie manifestacji. Rzecznik rzeszowskiego sądu okręgowego sędzia Tomasz Mucha poinformował PAP, że sąd wskazywał w uzasadnieniu m.in. że prezydent nie podjął działań zmierzających do "usunięcia zagrożeń" np. w drodze mediacji między organizatorami przeciwnych manifestacji, by doszły do porozumienia, tylko od razu podjął decyzję o zakazie.

DOSTĘP PREMIUM