Awantura o krawaty na sesji Rady Miasta w Zamościu. Poszło o kierowców komunikacji miejskiej

W Zamościu kierowcy wystąpili do miejskiego przewoźnika, by w czasie upałów mogli jeździć bez krawatów. W odpowiedzi, którą dostali od prezesa, pojawiło się jednak stanowcze "nie". Bo to wygląda nieelegancko, a poza tym... w autobusach jest przecież klimatyzacja.
Zobacz wideo

Sprawa trafiła na sesję Rady Miasta w Zamościu za pośrednictwem radnego PiS. Marek Walewander przyniósł list, który kierowcy wysłali do prezesa miejskiej spółki. - Chciałem, abyście państwo ocenili, jakiego upokorzenia doznają ludzie, którzy uczciwie pracują. Muszą nosić krawaty, nie mogą czuć się swobodnie - powiedział radny, cytując list związkowców do szefa.

"W związku z utrzymującymi się wysokimi temperaturami oraz zbliżającym się okresem wakacyjnym zwracamy się z prośbą o podjęcie decyzji w sprawie zezwolenia kierowcom na pracę bez obowiązkowych krawatów w okresie, gdy temperatury przekraczają 25 stopni. Prośbę motywujemy tym, że nie wszystkie autobusy są wyposażone w klimatyzację, a jazda w krawatach w wysokich temperaturach jest bardzo uciążliwa" - napisali kierowcy. I dostali odpowiedź: "Nie wyrażam zgody". 

Radny PiS zwrócił się do prezydenta Zamościa, Andrzeja Wnuka, by ten wpłynął na prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji i by można było jeździć jednak bez krawatów, które są częścią "firmowego uniformu". Prezydent zapytał więc prezesa, czy za brak krawata ktokolwiek został z pracy wyrzucony albo dostał naganę. - Nie było takich przypadków - odpowiedział Krzysztof Szmit.

Prezes MZK wyjaśniał też radnym, dlaczego nie chciał się zgodzić na brak krawatów. Jak tłumaczył, w poprzednich latach dawał taką zgodę, a potem - jak twierdzi - słyszał od pasażerów, że im się to nie podoba. - W latach poprzednich, zgodnie z umową i z wyrażeniem przeze mnie zgody na fakt pracy bez krawatów, pod warunkiem rozpięcia tylko jednego górnego guzika w koszuli, dochodziło do takich sytuacji, że wyglądało to - delikatnie rzecz biorąc - nieestetycznie i dochodziły do mnie skargi ze strony pasażerów - argumentował prezes MZK. Jak dodał, sam też chodzi w krawacie, a estetyczny wygląd kierowcy jest w pełni uzasadniony.

- Podkreślmy, że nikt nie został ukarany czy wyrzucony z pracy za to, że zdjął krawat, jeśli były ciężkie warunki pogodowe. I tutaj proszę pana prezesa, by w autobusach, gdzie nie ma klimatyzacji i gdzie panują ciężkie warunki, by taką zgodę indywidualnie udzielał - zakończył dyskusję prezydent Zamościa, Andrzej Wnuk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM