Nikt nie płaci kar za wywóz leków. "Bo dostają je spółki, prowadzone przez przysłowiowych bezdomnych Czechów"

- Polska od 6-8 lat lat należy do krajów o najniższych cenach leków. Duża różnica cenowa tworzy pokusę ich wywozu za granicę - mówił w "Analizach TOK FM" Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.
Zobacz wideo

Do 2015 roku za nielegalny wywóz leków można było trafić do więzienia, prokuratorzy umarzali wszystkie sprawy. Dlatego zdecydowano się dotkliwe kary finansowe. Jak informował "Dziennik Gazeta Prawna"  z ponad 96 mln zł kar nałożonych przez głównego inspektora farmaceutycznego na osoby, które wywożą leki za granicę, państwo nie wyegzekwowało ani złotówki. Jak wyjaśniał Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, spora część firm zajmujących się nielegalną wywózką leków zarejestrowana jest w Polsce na tzw. słupy.  - Nie płacą, bo prawdopodobnie kara wystawiona jest na spółkę, którą prowadzi przysłowiowy bezdomny Czech a prawdziwy organizatorzy tego przedsięwzięcia stoją gdzieś obok - mówił w TOK FM Piskorski. Jak opisywał "DGP" w zarządach ukaranych podmiotów większość menedżerów nawet nie ma nadanego numeru PESEL, przez co trudno kogokolwiek ściągać o zapłatę. 

Jak informowaliśmy już w styczniu, wywóz leków z Polski to poważny problem. W najnowszym raporcie Najwyższej Izby Kontroli, którego treść poznali dziennikarze "DGP" i TOK FM, kontrolerzy zarzucali organom państwa bezradność i brak zdecydowania. Inspektorzy obliczyli że rocznie z kraju wyjeżdżają leki o wartości 3,5 miliarda złotych 

Ekspert wyjaśniał też, dlaczego akurat w Polsce proceder wywozu leków jest tak popularny. - Polska od 6-8 lat należy do krajów o najniższych cenach leków. Duża różnica cenowa tworzy pokusę wywozu. Lekarz wypisuje dużo leków np. na dom starości, a apteka zamiast dostarczyć je pacjentom, z powrotem odsprzedaje je do hurtowni. Stamtąd wywozi się je za granicę z bardzo dużą marżą. Pokusa ekonomiczna jest duża - opisywał Piskorski. 

Jak dodawał, efekt jest taki, że "w Polsce pacjenci nie mają dostępu do leków, bo brakuje ich na rynku".  - Producent na dany rynek przeznacza jakąś liczbę leku, więc jak ktoś je wywiezie, to ich po prostu nie będzie - przekonywał na antenie TOK FM prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.  - To są poważne leki, na poważne choroby, to nie jest tak, że pacjenci mogą poczekać czy znaleźć zamiennik, to są często leki onkologiczne, szczepionki, na cukrzycę, antyzakrzepowe - wymieniał. 

6 czerwca 2019 r. weszła w życie nowelizacja ustawy, która przewiduje jeszcze bardziej surowe sankcje karne za nielegalny wywóz leków, włącznie z karą pozbawienia wolności do lat 10. Jednak jak przekonywał Piskorski, problemem nie są same przepisy, lecz sposób ich egzekwowania.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM