Próba samosądu w Mrowinach. Koktajlem Mołotowa rzucił ojciec rówieśniczki zamordowanej Kristiny

Policja potwierdza, że po śmierci 10-letniej Kristiny w Mrowinach doszło do próby samosądu. W jeden z domów rzucono butelką z koktajlem Mołotowa. Dlatego, że przed budynkiem zobaczono policyjny radiowóz.
Zobacz wideo

Podejrzanym o zamordowanie 10-letniej Kristiny jest 22-letni Jakub A. Mężczyźnie postawiono zarzuty  zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok - oraz zarzut podżegania wcześniej innej osoby do udziału w zabójstwie. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jakub A. został uznany za więźnia niebezpiecznego - przebywa w jednoosobowej, monitorowanej celi.

Do zatrzymania 22-latka doszło 16 czerwca, podczas przesłuchania przed budynkiem zgromadził się tłum. Już wtedy pojawiły się pogłoski, że w Mrowinach do szło do próby samosądu. "Choć początkowo policja zaprzeczała, to faktem jest, że po zabójstwie Kristiny w Mrowinach doszło do próby samosądu. Na jedno z gospodarstw poleciał koktajl Mołotowa" - informuje dziś wrocławska "Wyborcza"

Z informacji gazety wynika, że wszystko zaczęło się od tego, że jeden z mieszkańców Mrowin zobaczył pod domem sąsiadów Kristiny policję. – Ludzie uznali, że obecność policji może mieć związek z zabójstwem i na gospodarstwo rzucono podpaloną butelkę z łatwopalną substancją – mówi w rozmowie z "Wyborczą" prokurator Marek Rusin, szef świdnickiej Prokuratury Rejonowej.

Przyjazd policji nie miał żadnego związku z morderstwem 10-latki. Chodziło o zatrzymanie dwóch osób podejrzewanych o przestępstwo narkotykowe. "Jeden z mieszkańców, ojciec dziewczynki w wieku zamordowanej Kristiny sporządził koktajl Mołotowa i rzucił go na posesję rodziny W. Został zatrzymany." - czytamy we wrocławskiej "Wyborczej".

Prokurator postawił zatrzymanemu zarzut bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo pożaru. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Zdecydowano o jego zwolnieniu, ale ma dozór policyjny -  grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Czytaj też: Ludzie i potwory. Tomasz Stawiszyński o zatrzymaniu Jakuba A., nagonce na Adama Bodnara i mediach publicznych>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM