Prof. Łętowska o decyzji TK ws. drukarza z Łodzi: Boję się, że za chwilę powstaną apteki tylko dla katolików

W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że przyznaliśmy klauzule sumienia wszystkim usługodawcom - mówiła TOK FM prof. Ewa Łętowska.
Zobacz wideo

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w głośnej sprawie drukarza z Łodzi. TK orzekł, że karanie za umyślną, bez uzasadnionej przyczyny, odmowę świadczenia usług - jest niekonstytucyjne.

 Przypomnijmy: w 2015 roku drukarz z Łodzi Adam J. odmówił wydrukowania plakatu, który promował wydarzenie organizacji zaangażowanej w obronę praw osób LGBT. Sprawę rozpatrzył najpierw sąd rejonowy, a później okręgowy. Oba uznały winę drukarza. Kasację, którą złożył w tej sprawie Zbigniew Ziobro, odrzucił Sąd Najwyższy.

Czytaj także: Tabliczki "Osób LGBT czy rudych nie obsługujemy" możliwe? Ekspert: Ryzyko jest coraz bardziej realne

Profesor Ewa Łętowska oceniła, że jest "zasmucona takim rozstrzygnięciem TK". - W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że przyznaliśmy klauzule sumienia wszystkim usługodawcom. Boję się, że za chwilę powstaną apteki tylko dla katolików czy hotele tylko dla ludzi rasy białej. Bo każdy usługodawca powie, że nie będzie obsługiwać tych, którzy mu się nie podobają, mają inny kolor skóry, inaczej mówią - podkreślała w TOK FM była Rzecznik Praw Obywatelski i sędzia Trybunału Konstytucyjnego. 

Jak podkreślała, takie orzeczenie TK może doprowadzić do tego, że osoby nietolerowane czy społecznie nielubiane, będą spotykały się odmową udzielenia świadczeń. - Których inne osoby nie miałyby problemy uzyskać. Ubolewam nad tym, bo prawo powinno minimalizować liczbę tego typu konfliktów, a takie rozstrzygnięcie tylko je zwiększy - oceniła prof. Łętowska. 

Zdaniem Łętowskiej w Polsce mamy do czynienia z "obniżeniem standardów walki z dyskryminacją". - Idziemy w zupełnie innym kierunku, niż reszta państwa europejskich. Co to jest, jak nie polexit w faktach czy zachowaniach? Do takich myśli skłania mnie to orzeczenie - podsumowywała prof. Ewa Łętowska i dodała, że przez takie rozstrzygnięcia w Polsce będzie dochodziło do większej ilości sporów. - Więcej spraw będzie trafiać do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - powiedziała prof. Łętowska. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM