Problem z rekrutacją do szkół średnich. Tysiące uczniów zostało na lodzie

Kończy się pierwszy etap rekrutacji do szkół średnich. W niektórych miastach setki uczniów nie dostało się do żadnej placówki. Trudna sytuacja jest m.in. w Krakowie i Lublinie.
Zobacz wideo

W tym roku do walki o miejsca w szkołach średnich stanęło ponad 700 tysięcy uczniów - dwukrotnie więcej, niż w poprzednich latach. Tak zwany podwójny rocznik stanowi młodzież z ósmych klas szkół podstawowych i zlikwidowanych przez Annę Zalewską gimnazjów.

Po ogłoszeniu wyników pierwszego etapu rekrutacji, setki uczniów nie dostało się do żadnej szkoły. Wielu z nich to prymusi, z czerwonym paskiem na świadectwie i bardzo dobrze zdanym egzaminem.

Jak do tej pory, najgorsza sytuacja jest w Krakowie, gdzie do wybranych przez siebie szkół nie dostało się 2,5 tysiąca uczniów. W Olsztynie w takiej sytuacji jest około 800 absolwentów, w Elblągu - około 200.

Z kolei w Warszawie komisje rekrutacyjne dopiero 16 lipca upublicznią listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do przyjęcia. Potem przez kilka dni kandydaci będą potwierdzać wolę nauki w danej szkole.

Duży problem jest także w Lublinie. Tam do wymarzonych liceów nie dostało się około 600 osób. To m.in. dobrzy uczniowie, którzy na etapie rekrutacji wskazali tylko jedną lub dwie szkoły. Nie przewidzieli, że to za mało. W tej chwili, w ramach internetowej rekrutacji, pozostają poza systemem. Teraz miasto szuka sposobu na naprawę sytuacji.

"Jest wielkie rozczarowanie"

Jak mówił w TOK FM wiceprezydent Lublina Mariusz Banach, miejsc w szkołach dla lubelskiej młodzieży na pewno nie zabraknie, bo wciąż jeszcze jest ich dużo - tyle, że nie w tych liceach, do których uczniowie chcieli się dostać.

Miasto zapewnia, że zrobi wszystko, by jakoś pomóc tym osobom, które miały dużo punktów rekrutacyjnych, ale na razie zostały "na lodzie". - Jeszcze nie wiemy, co zrobimy, ale bardzo zależy nam na naszych uczniach. Dlatego w piątek razem z urzędnikami jedziemy na objazd po lubelskich liceach, zwłaszcza tych najbardziej obleganych, by spróbować poszukać dodatkowych miejsc - mówi Mariusz Banach. Jak dodaje, zdaje sobie sprawę, że szkoły nie są z gumy, ale ma nadzieję, że uda się stworzyć - w tych najlepszych liceach - jakieś pojedyncze, dodatkowe klasy.

Do wymarzonego III LO im. Unii Lubelskiej nie dostał się m.in. Michał. Pojawił się w szkole razem z mamą, złożyli odwołanie. Michał miał 160 punktów - przyjmowano od 168. - W poprzednim roku dostałby się bez żadnych problemów, a w tym, w związku z podwójnym rocznikiem, jest wielkie rozczarowanie - mówi mama chłopca.

Dyrektor III LO Grzegorz Lech nie przyznaje, że kandydatów było bardzo dużo - do niektórych klas po trzy osoby na jedno miejsce. - To są uczniowie z bardzo wysokimi wynikami. Niektórym zabrakło dosłownie jednego czy kilku punktów - mówi - Teraz muszą szukać dalej. Po 12 lipca będzie wiadomo, gdzie są miejsca - dodaje dyrektor.

W Lublinie łącznie dla kandydatów kończących szkołę podstawową placówki, których organem prowadzącym jest miasto, przygotowały 5403 miejsc - 778 miejsc wciąż jest wolnych. Z kolei, jeśli chodzi o absolwentów gimnazjów - dla nich było 4957 miejsc (wolne są jeszcze 624).

Warto pamiętać, że to dopiero pierwszy etap rekrutacji. Teraz uczniowie mają czas na składanie dokumentów w tych szkołach, do których chcą pójść - tym samym zwolni się miejsce w placówkach, do których także aplikowali, lecz ich nie wybrali.

Za kilkanaście dni rozpocznie się rekrutacja uzupełniająca.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM