Rekrutacja do liceów w Warszawie. "1400 uczniów musiało przesunąć się niżej"

- Młodzież, która w ubiegłym roku, dwa lata temu, nie miałaby najmniejszych problemów, żeby dostać się do wymarzonego liceum, w tym roku nie miała takiej możliwości. W tych najlepszych rankingowych szkołach nie byliśmy w stanie podwoić liczby oddziałów - mówiła w TOK FM wiceprezydent Warszawy.
Zobacz wideo

Ponad  6 tysięcy wolnych miejsc jest jeszcze w warszawskich szkołach średnich po zakończonym właśnie pierwszym etapie rekrutacji. Około 3,5 tys. to miejsca w liceach. Władze Warszawy szacują, że chętnych do ich zajęcia w drugim etapie jest ponad 2,6 tys.

Jak mówi wiceprezydent miasta Renata Kaznowska, udało się „upchnąć” wszystkich, ale nie wszyscy są z tego powodu szczęśliwi.

A związane jest to z podwójnym rocznikiem - do szkół średnich we wrześniu pójdą bowiem zarówno absolwenci gimnazjów jak i przywróconych 8-letnich podstawówek.

- Młodzież, która w ubiegłym roku, dwa lata temu, nie miałaby najmniejszych problemów, żeby dostać się do wymarzonego liceum, w tym roku nie miała takiej możliwości. W tych najlepszych rankingowych szkołach nie byliśmy w stanie podwoić liczby oddziałów – mówiła.

Oznacza to, że wielu bardzo dobrych uczniów nie dostało się do najlepszych liceów.

- Uczniowie, którzy dostaliby się do tych liceów bez problemu, w tym roku w liczbie 1400 przesunęli się w tej kolejce niżej, do liceów, na którzy uczniowie mówią „średniaki”. Z kolei „średniacy” musieli przesunąć się jeszcze niżej – tłumaczy.

Jednocześnie - jak podkreśla Renata Kaznowska - w średnia uczniów w klasie będzie wynosił 30-kilka osób, a zajęcia obowiązkowe w wielu szkołach będą się zaczynały o 7.30 i kończyły przed 18.

Pobierz aplikację TOK FM i słuchaj na smartfonie

DOSTĘP PREMIUM