Związkowiec o podwyżkach dla nauczycieli: postulaty spełnione w 50 proc.

Nauczyciele pieniądze dostaną, ale to nie znaczy, że samorządy dostaną całość pieniędzy na pokrycie podwyżek - na antenie TOK FM stwierdził Sławomir Witkowicz, Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność - Oświata".
Zobacz wideo

W subwencji oświatowej będzie dodatkowy miliard złotych na podwyżki dla nauczycieli od września. Poinformowali o tym wiceminister finansów Leszek Skiba oraz minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. - Przytłaczająca większość pieniędzy będzie pochodziła z przesunięć w budżecie państwa i będą to dodatkowe kwoty, które powiększą subwencję oświatową, będzie to ok miliarda złotych więcej w subwencji oświatowej. Podwyżka styczniowa i wrześniowa będzie oznaczała 15 proc. wzrost zarobków nauczycieli, wzrost, jaki jeszcze nie był notowany w tej sferze działalności publicznej - zapowiedział szef resortu edukacji. 

Decyzję Piontkowskiego komentował w "Analizach" TOK FM Sławomir Witkowicz, Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność – Oświata". - Pan minister powiedział, że większość pieniędzy została znaleziona, czyli wiadomo że samorządy nie dostaną wszystkiego na pokrycie kosztów podniesienia wynagrodzeń od 1 września. Po drugie, pan minister ma chyba problem z matematyką, bo to nie jest 15 procentowa podwyżka, nominalnie to jest 14,6 a średnio rocznie, jeżeli liczymy od stycznia, to jest ok 7 proc. w skali roku - skomentował Witkowicz. 

Jak dodawał, owy miliard złotych to "mniej więcej 2/3" pieniędzy potrzebnych do pokrycia kosztów większego wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli od 1 września. - Nauczyciele pieniądze dostaną, ale to nie znaczy, że samorządy dostaną całość pieniędzy na pokrycie - dodał gość "Analiz". Dlatego możliwe, że samorządy będą ciąć inwestycje lub zaciągać zobowiązania. 

Gość Agaty Kowalskiej dodał też, że postulaty środowiska nauczycielskiego nie zostały spełnione w 100 proc., a w jakiś 50 proc. - Zwracam uwagę, że zarówno moja organizacja związkowa, jak ZNP spór zbiorowy strajk mają zawieszony,  a nie zakończony - powiedział. 

Dziennikarka TOK FM poruszyła też temat subwencji oświatowej, która ma być inaczej liczona i więcej pieniędzy trafi przede wszystkim do uboższych samorządów, które prowadzą mniejsze szkoły. - Myślę, że dla swoich pieniądze znajdą się w 100 proc. reszta będzie sobie musiała radzić sama - ocenił Witkowicz. Agata Kowalska pytała go też, kto odpowiada za przygotowanie na przyjęcie do szkół tzw. podwójnego rocznika. - W mniejszym stopniu obciążam samorządy terytorialne, w zdecydowanej większości odpowiada za to rząd, bo to on przygotował przepisy i terminy. 80 proc. winy za bałagan, utracone nadzieje, problemy z lokalami, organizacją pracy ponosi strona rządowa - orzekł związkowiec. 

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM