Patryk Vega ujawnia, ile wart jest jego zegarek. "Nieprawda, że 150 tys. złotych. Więcej"

- Mężczyzn od chłopców odróżnia tylko suma zabawek - powiedział w Poranku Radia TOK FM Patryk Vega. Reżyser przyznał, że wsiadając do swojego lamborghini, czuje się, jakby "zakładał kostium bohatera". Zdradził też, ile wart jest jego złoty zegarek.
Zobacz wideo

Reżyser Patryk Vega był gościem wtorkowego Poranka Radia TOK FM. Opowiadał m.in. o swoim najnowszym filmie "Polityka". Premiera jest planowana na 3 września. Film od kilku tygodni wzbudza kontrowersje.

Prowadzący audycję Jacek Żakowski pytał gościa nie tylko o stosunek do polityki, ale też o złoty zegarek reżysera. Wedle doniesień mediów, kosztuje od 150 tysięcy. - To nie jest prawda - odparł szybko Vega. - To jest 45 karatów. Kosztuje trochę więcej, ponad 200 tysięcy dolarów - dodał. Dopytywany, po co mu taki sprzęt Vega powiedział: "Jestem estetą".

Patryk Vega o swoim lamborghini

- A samochód, którym pan jeździ? - dopytywał dalej Żakowski (Vega porusza się m.in. lamborghini).

- Mężczyzn od chłopców odróżnia tylko suma zabawek - przyznał wprost gość TOK FM. - Zawsze powtarzam mojej żonie, że nawet jakbym żył na bezludnej wyspie, to i tak każdego dnia uśmiechałbym się na widok tego samochodu - dodał. Zapewnił, że nie robi tego wszystkiego "pod ludzi". - Ja naprawdę kocham auta - powiedział. Podkreślił, że ma ich kilka, choć sportowe tylko jedno.

Pytany, co mu to wszystko daje, Vega wskazał, że wsiadając do swojego samochodu, czuje się tak, jakby "zakładał kostium superbohatera i zmieniał się w Iron Mana". - Staję się z tą maszyną jednym organizmem. Dla mnie to lepsza inwestycja niż hotele czy masaże w spa - dopowiedział. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM