Marsz Równości w Płocku. "My będziemy wiatrem, który rozgoni ciemne, skłębione zasłony"

"Płock napędza równość!" - to hasło Pierwszego Płockiego Marszu Równości. Wydarzenie patronatem objął prezydent miasta Andrzej Nowakowski.
Zobacz wideo

- Myślę, że to ważne wydarzenie dla mieszkańców Płocka, zwłaszcza tych, którzy należą do różnych mniejszości. Idziemy pod hasłami tolerancji, równości, wolności i przeciw mowie nienawiści. Ma być kolorowo, pozytywnie i radośnie. Chcielibyśmy, żeby było też bezpiecznie - powiedział przed rozpoczęciem pochodu Mateusz Goździkowski, współorganizator wydarzenia.

Uczestnicy manifestacji nieśli transparenty z napisami: "Mąż mojego syna to moja rodzina", "Bądź z nami, czyń równość - rodzice osób LBGTQIA", "Kochane dzieci, idziemy po nasze prawa obywatelskie". Nie brakowało tęczowych flag i banerów z logotypami partii Wiosna, Razem i SLD.

Z kolei przeciwnicy Marszu Równości, których kordonem oddzielili od manifestacji policjanci, przynieśli transparenty z hasłami: "Rodzina tak, deprawacja nie", "Dość sponsorowanej z zagranicy propagandy LGBT", "Homoseksualiści chcą seksedukować Twoje dzieci. Powstrzymaj ich".

To pierwsza tego typu impreza w tym mieście. Po niedawnych zajściach na paradzie w Białymstoku służby zostały postawione na nogi - tym bardziej, że wzdłuż trasy marszu - między Nowym a Starym Rynkiem lub w okolicach - ustawiło się aż siedem kontrmanifestacji, na które ratusz wydał pozwolenie. Jedną z nich była "Oficjalna manifestacja w obronie tradycyjnych wartości", którą zorganizowała płocka Młodzież Wszechpolska. 

Marsz równości patronatem objął prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, mimo sprzeciwu niektórych płockich działaczy.

Marsz Równości w Płocku. Przyjechali też politycy

Na sobotni Marsz Równości przyjechali m.in. europosłowie Robert Biedroń, Rasmus Andresen z Niemiec i Julie Ward z Wlk. Brytanii, a także przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty. Przed rozpoczęciem marszu odbyło się spotkanie europosłów z przedstawicielami polskich organizacji LGBT. Tematem - jak informowali organizatorzy - było m.in. "wsparcie, jakiego Parlament Europejski mógłby udzielić w przeciwdziałaniu nienawiści i przemocy wobec osób LGBT w Polsce".

- Jesteśmy dzisiaj w Płocku, bo lewica zawsze jest solidarna z tymi, którzy są wykluczani, dyskryminowani, którzy są marginalizowani - powiedział przed wyruszeniem marszu do jego uczestników lider Wiosny Robert Biedroń. Jak podkreślił, "lewica zawsze będzie stała w obronie tych, którzy są poniżani, w kierunku których lecą kamienie, którzy dzisiaj muszą dostać mocne wsparcie".

Płockiemu Marszowi Równości towarzyszą postulaty równości, sprawiedliwości i bezpieczeństwa dla wszystkich obywateli - bez względu na rasę, płeć czy orientację seksualną. Od władz Płocka organizatorzy marszu domagają się stworzenia programu edukacji antydyskryminacyjnej, ale także zwiększenia powierzchni terenów zielonych, likwidacji barier dla osób niepełnosprawnych czy stworzenia infrastruktury przyjaznej rowerzystom.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM