ZNP ostrzega: W październiku może dojść do wznowienia strajku w szkołach

Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada, że nauczyciele mogą wrócić do strajku, który został zawieszony w kwietniu. Ale wcześniej trzeba przeprowadzić referendum.
Zobacz wideo

Referendum w sprawie strajku może się zacząć po rozpoczęciu nowego roku szkolnego - 2 września. Jeśli po jego zakończeniu, 16 września, okaże się, że większość nauczycieli chce protestować, to akcja strajkowa - jak zapowiada Sławomir Broniarz - zacznie się najprawdopodobniej w październiku. 

- Ponad 80 proc. nauczycieli deklaruje poszukania innej formy protestu - podkreśla szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. I dodaje, że niekoniecznie chodzi o strajk. Za tą najbardziej radykalną formą protestu są głównie nauczyciele z dużych miast. 

- Część nauczycieli mówi natomiast, że nie jest w stanie wejść w tak otwartą akcję strajkową, choćby z powodów ekonomicznych - podkreśla Broniarz w rozmowie z reporterem TOK FM.

Po przerwaniu kwietniowej akcji entuzjazm wśród nauczycieli nieco opadł, zwłaszcza że niektórzy mocno dostali po kieszeni, bo nie otrzymali pensji za czas strajku. To dla nich przeznaczono pieniądze zgromadzone na koncie funduszu strajkowego. Do tej pory po 500 złotych wsparcia trafiło do ponad siedmiu tysięcy nauczycieli, którzy znajdują się w najtrudniejszej sytuacji. W sumie rozdzielono 3,5 mln złotych, a w funduszu pozostało jeszcze około 5 mln. 

Rząd daje podwyżki. Nauczyciele nie są zadowoleni

ZNP mówi o strajku mimo tego, że od września nauczyciele mają otrzymywać wyższe wynagrodzenia. To efekt podwyżek, na jakie zdecydował się rząd. Związkowcy argumentują, że blisko 10-procentowa podwyżka to za mało. Związek Nauczycielstwa Polskiego nie rezygnuje ze swojego najważniejszego postulatu, czyli 30-procentowej podwyżki. 

DOSTĘP PREMIUM