Matematyka do godziny 19, a ostatni PKS o 18. Dobra zmiana w polskiej szkole

Uczniowie z podwójnego rocznika lekcje mogą kończyć nawet o godzinie 19, a do wielu małych miejscowości ostanie autobusy kursują wcześniej. - I to jest kolejny problem, który pogłębiła reforma edukacji - zwraca uwagę Agata Kowalska, prowadząca audycję Analizy w TOK FM.
Zobacz wideo

Z opublikowanego w sieci planu lekcji klasy I d I Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego w Bochni wynika, że uczniowie będą zaczynać lekcje najwcześniej o... 13.05. W środku ich zajęć zaplanowano na przykład religię. Z kolei przedmioty ścisłe, takie jak matematyka, fizyka czy chemia, będą się zaczynać późnym popołudniem, nawet po godzinie 18. Przez dwa dni w tygodniu uczniowie będą wychodzić ze szkoły tuż przed 19.30. Plan lekcji wywołał wiele dyskusji w internecie. Komentujący zwracali uwagę m.in. na to, że późnym popołudniem znacznie mniej efektywne będzie uczenie się matematyki czy innych przedmiotów ścisłych. A do tego, uczeń będzie miał niewiele czasu na odpoczynek po szkole.

Uczniowie z małych miejscowości czy ze wsi mogą mieć jeszcze jeden problem dość poważny, na co zwróciła uwagę Agata Kowalska, prowadząca audycję Analizy: - W wielu małych miejscowościach kursowanie PKS-ów kończy się o godz. 17-17.50. I to jest kolejny problem, który pogłębiła reforma edukacji.

- To nie jest wymyślony problem, tysiące uczniów w Polsce żyje na wsiach, a na wsiach nie ma liceów i techników, więc muszą dojeżdżać - powiedziała Justyna Suchecka, dziennikarka "Gazety Wyborczej" zajmująca się edukacją potwierdzając, że taki problem może mieć miejsce. 

- I tu nie chodzi, że ktoś nie dojedzie do Warszawy czy Krakowa, tylko na przykład z tej Bochni nie będzie miał jak wrócić - dodała. Opowiedziała też, że sama dojeżdżała do liceum z małej miejscowości i ostatni pociąg powrotny miała około godziny 18. Przy takim planie lekcji jak ten w Bochni musiałaby notorycznie opuszczać matematykę lub fizykę, żeby wrócić na noc do domu. Dziennikarka wie też, jak uczniowie rozwiązują takie problemy: - Czekają, aż kolega skończy osiemnastkę i będą mogli w pięciu dojeżdżać pożyczonym samochodem. 

Redaktor Kowalska z kolei przypomniała, że uczniowie jej opowiadali, że opanowane mają jeżdżenie stopem.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM