Z policyjnej statystyki wynika, że na drogach dziś zginie pięć osób, a ponad sto może zostać rannych

9,5 tysiąca odebranych praw jazdy za przekroczenie szybkości w terenie zabudowanym, blisko ćwierć miliona zdjęć zrobionych przez fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości, tysiące kontroli ciężarówek i autobusów - służby podsumowują dwa miesiące wakacji na drogach.
Zobacz wideo

Było mniej wypadków i ofiar, niż w zeszłym roku, ale o powody do radości wciąż trudno. Z policyjnej statystyki wynika, że na drogach dziś zginie pięć osób, a ponad sto może zostać rannych. Są kierowcy, którzy tablicę z informacją o obszarze zabudowanym zwyczajnie ignorują.

- Ponad 1300 przekroczyło dozwoloną prędkość w obszarze zabudowany o ponad 50 km/h i muszą się liczyć z utratą prawa jazdy - mówi Alvin Gajadhur z Inspekcji Transportu Drogowego. 

Problemem jest też agresja i brak wzajemnego szacunku na drodze. Nie brakuje pijaków - w pamięć inspektorów zapadł kierowca ciężarówki, który miał 2,5 promila - i niedopitą butelkę wódki w kabinie.

- Codziennie ginie co najmniej pięć osób i pewnie liczba rannych jest porównywalna do tej na Giewoncie.Patrząc na liczby, na drogach rozegra się dziś dramat porównywalny z tym ubiegłotygodniowym w górach - ocenia Ilona Butler z Instytutu Transportu Samochodowego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM