Restauracja z zakazem wstępu dla dzieci. "One są takimi samymi członkami społeczeństwa, jak dorośli"

Czy właściciel restauracji może wybierać sobie klientów? - Nie wyobrażam sobie, żeby w restauracji napisać "nie życzymy sobie osób z zespołem Downa" - przyznała Hanna Zielińska. Dziennikarka TOK FM komentowała głośną sprawę zakazu, który wprowadziła jedna z poznańskich restauracji dla dzieci do lat sześciu.
Zobacz wideo

Do niedawna lokal "Parma i Rucola", który mieści się w centrum Poznania, był restauracją dostępną dla wszystkich. Od niedawna prawa wstępu nie mają dzieci, które mają mniej niż sześć lat. Jak tłumaczą właściciele lokalu, do podjęcia decyzji o ograniczeniu wstępu dla dzieci skłonili ich sami klienci, w tym rodzice. Goście restauracji, którzy sugerowali wprowadzenie radykalnego rozwiązania, narzekali na to, że małe dzieci hałasują i brudzą. 

Sprawie przyjrzała się Hanna Zielińska, dziennikarka TOK FM, która w swoich audycjach regularnie zajmuje się tematami dotyczącymi dzieci. Jak mówiła, rozumie doskonale potrzeby klientów, żeby w spokoju zjeść posiłek, jednak decyzja restauracji nie wydaje jej się dobrym rozwiązaniem. - Dzieci są takimi samymi członkami społeczeństwa jak dorośli. Z innymi prawami, na innym etapie rozwoju. Jeśli nie będziemy ich włączać (do życia społecznego - red.) od początku, uczyć tego, co się dzieje w restauracji, to potem może być z tym problem - przekonywała w rozmowie z Agatą Kowalską. Dodała też, że znacznie lepszym pomysłem wydaje się wypisanie reguł, które panują w restauracji i egzekwowanie ich. - Nie trzeba wykluczać wszystkich dzieci do szóstego roku życia, tylko można podać zasady, jakie w danym lokalu obowiązują: tu się nie pali, tu się nie krzyczy, tu się nie biega - uważa dziennikarka. 

Komentując poznańską sprawę, warto pamiętać, że w Polsce w konstytucji zakazano dyskryminacji  "w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny"

- Równie dobrze mogłyby nam przeszkadzać osoby z autyzmem, osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które zaczepiają (innych). Osoby z zespołem Downa są bardzo otwarte, potrafią podejść, rozmawiać, przytulić. Nie wyobrażam sobie, żeby w restauracji napisać: "Nie życzymy sobie osób z zespołem Downa" - podkreśliła Hanna Zielińska.  

Zakazy się nie sprawdzają? 

Zakaz wprowadzony w Poznaniu to radykalny krok, który ma być wyrazem niezadowolenia klientów. Bo narzekania na zachowanie dzieci oraz na to, że rodzice są zbyt pobłażliwi dla swoich pociech, można często usłyszeć. Także w TOK FM, gdzie niedawno Agata Kowalska zwracała uwagę na zachowanie dzieci w miejscach publicznych. 

- Dzieci radzą sobie w taki sposób, jaki potrafią. Lubią jasne i precyzyjne zasady, ale przez to, że mają inny układ nerwowy, inaczej reagują na napięcia. Potrzebne jest wsparcie, obecność i pewna doza luzu - komentowała Hanna Zielińska. Dziennikarka zaproponowała, by po to, żeby zrozumieć, jak w restauracji czuje się kilkuletnie dziecko, przypomnieć sobie cytat z Janusza Korczaka: "Dziecko jest cudzoziemcem, nie rozumie języka, nie zna kierunku ulic, nie zna praw i zwyczajów. […] Potrzebny przewodnik, który grzecznie odpowie na pytanie".

Hanna Zielińska zwróciła uwagę na to, jak inni radzą sobie z dziećmi w miejscach publicznych. Na przykład w krajach skandynawskich dzieci są powszechnie obecne w przestrzeni publicznej. - Pozwala się na więcej i dzięki temu internalizują zasady o wiele szybciej, niż dzieci, które są cały czas karcone i trzymane przy rodzicu - zauważyła. I podpowiedziała też, jak zachować się, kiedy jest się świadkiem zmagań rodzica z dzieckiem, które zachowuje się w sposób trudny. - Psychologowie zalecają, żeby w sytuacji, w której dziecko jest niegrzeczne, np. w sklepie, najlepiej porozmawiać z jego rodzicem - tak, żeby go wesprzeć. Jeżeli widzisz, że rodzic krzyknie, czy nie daj Boże, uderzy dziecko, najgorszą możliwą reakcją jest stanąć w obronie tego dziecka tak, żeby je fizycznie ochronić. Lepiej podejść do rodzica i zapytać, jak można pomóc. W ten sposób pokazujemy, że i dziecko i matka są w społeczeństwie i że nie jesteśmy wrogiem tej matki - tłumaczyła Zielińska w rozmowie z Agatą Kowalską. 

Pobierz aplikację i słuchaj na smartfonie!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM