Awaria kolektora pod Wisłą. Trzaskowski podał przyczynę. "Problemy przy budowie"

Problemy przy budowie mogły być przyczyną rozszczepienia kolektora, przesyłającego ścieki do oczyszczalni "Czajka" - przekazał prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. W czasie budowy tego rurociągu, doszło do problemów z łączeniem ze sobą poszczególnych elementów - podał. Jedna osoba została zwolniona z pracy.
Zobacz wideo

W wyniku awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka", do których doszło w miniony wtorek i środę (27 - 28 września) do Wisły zrzucane są nieczystości - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. W ubiegły piątek doszło do porozumienia rządu z władzami Warszawy w sprawie budowy mostu pontonowego, na którym umieszczony zostanie tymczasowy rurociąg do odprowadzania ścieków. Jednocześnie miasto zdecydowało się na ozonowanie nieczystości, by te były mniej uciążliwe dla środowiska

Wojsko ma skończyć budowę mostu we wtorek. Szef KPRM Michał Dworczyk powiedział, że w poniedziałek rozpoczęło się zgrzewanie specjalnych rur, które utworzą dwa rurociągi, każdy o długości ok. 1100 m. W piątek pierwszym z nich mają popłynąć nieczystości. W ciągu następnych dni ma zostać uruchomiony kolejny rurociąg.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej we wtorek poinformował, że bezpośrednią przyczyną awarii było rozszczepienie rurociągu. Jak przekazał, według wstępnych danych - które muszą zostać potwierdzone - do problemów doszło w czasie wykonywania rurociągu.

- W czasie prac, które realizowały budowę tego rurociągu, doszło do problemów z łączeniem ze sobą poszczególnych elementów. Te elementy powinny być tylko i wyłącznie zakończone i izolowane fabrycznie, prawdopodobnie przy łączeniu tych elementów jednak nastąpiły problemy, a mianowicie po prostu te dwa elementy były łączone bez zachowania stuprocentowej, należytej staranności - powiedział. Jak zaznaczył, ze względu na nałożoną na konstrukcję obejmę, podczas przeglądów nie dałoby się stwierdzić, co zostało zrobione na etapie wykonania tego projektu.

Jak zaznaczył, do rozwarstwienia doszło w wyniku łączenia poszczególnych elementów w sposób, który "nie powinien mieć miejsca". 

"Ozonowanie działa"

Prezydent stolicy na wtorkowej konferencji prasowej podkreślił, że ścieki cały czas są oczyszczane dzięki polskiej technologii polegającej na ozonowaniu. Po analizie próbek wody - jak przekazał - udaje się usuwać 90 proc. wszystkich bakterii. Trzaskowski wskazał ponadto że zawartość tlenu w wodzie zwiększyła się o 300 proc., co pozwala w szybszym samooczyszczeniu się rzeki.

Jak zapewnił prezydent, nikt nie bagatelizuje tego, co się stało. - Nikt nie bagatelizuje również tego zrzutu do Wisły. Mimo tego, że większość bakterii jest usunięta, dalej mamy do czynienia ze zrzutem, którego nie powinno być - powiedział.

Wskazał ponadto, że w tym przypadku uwzględniane jest także mycie mechaniczne. - Z tego zrzutu będą usuwane wszystkie zanieczyszczenia mechaniczne, tak żeby ten ściek powodował jak najmniej problemów dla środowiska naturalnego - powiedział Trzaskowski.

Zwolnienie pracownika

Prezydent poinformował też, że przy okazji wyjaśniania przyczyn awarii "na jaw wyszło dość istotne uchybienie formalne". - To brak jednego przeglądu pięcioletniego tunelu - podał podkreślając, że nie miało to bezpośredniego wpływu na awarię.

- Były robione przeglądy roczne o znacznie rozszerzonym zakresie. (...) Jednak nie mogę tolerowaćtakich uchybień, gdy mamy do czynienia z taką awarią. Członek zarządu [MPWiK], który był odpowiedzialny za nadzór wszystkich dokumentów dziś pożegna się z pracą - zapowiedział Trzaskowski. - Zostaną też wyciągnięte konsekwencje wobec wszystkich tych, którzy bezpośrednio nadzorowali ten proces - dodał.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM