"To przekroczenie uprawnień". Stanowisko ws. sędzi, która nie chciała orzekać z członkiem słynnej grupy "Kasta"

- Odroczenie jednej z rozpraw przez sędzię sądu okręgowego Annę Bator-Ciesielską i zwrócenie się przez nią o opinię ws. odwołania mnie z delegacji do tego sądu, było przekroczeniem uprawnień - oświadczył zastępca sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik.
Zobacz wideo

Anna Bator-Ciesielska - sędzia z Sądu Okręgowego w Warszawie - przed kilkoma dniami odmówiła orzekania razem z Przemysławem Radzikiem - to zastępca rzecznika dyscyplinarnego i sędzia delegowany przez Zbigniewa Ziobrę do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak informował Onet, to także jeden z sędziów należących do słynnej grupy "Kasta" na komunikatorze WhatsApp, która miała zajmować się organizowaniem ataków na sędziów nieprzychylnych wobec reform wymiaru sądownictwa wprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Zaplanowana na ubiegły piątek (30 sierpnia) rozprawa, w której oboje zasiadali w składzie sędziowskim została przez nią odroczona. Sędzia zapowiedziała też wysłanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytań prejudycjalnych w sprawie tego, czy Radzik dalej powinien orzekać. >> Czytaj więcej o tej sprawie

Jak podaje TVN24, pytania te zostały przez Bator-Ciesielską wysłane.

Oświadczenie sędziego Radzika

We wtorek sędzia Radzik odniósł się do całej sprawy. W oświadczeniu wysłanym PAP stwierdził, że "jest podmiotem zorganizowanej nagonki medialnej oraz ataków części środowiska sędziowskiego".

W kontekście działań podjętych przez Bator-Ciesielską, sędzia Radzik pisze: "bez merytorycznego powodu i bez poddania naradzie kwestii odroczenia rozprawy, wydała, jako sąd, postanowienie o odroczeniu rozprawy na termin z urzędu, po czym, akcentując swój osobisty pogląd, w kolejnych punktach swojego 'orzeczenia', bez podstawy prawnej zdecydowała o zwróceniu się do wszystkich sędziów orzekających w X wydziale karnym Sądu Okręgowego o opinię w przedmiocie zwrócenia się do Ministra Sprawiedliwości o odwołanie mnie i sędziego Lasoty z delegacji do sądu okręgowego".

"W moim przekonaniu, tego rodzaju działania sędzi Bator-Ciesielskiej stanowiły rażące naruszenie konstytucyjnej zasady trójpodziału władz i zasady legalizmu, a w dalszej kolejności stanowiły o kwestionowaniu ustawowego prawa Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziego do sądu wyższej instancji" - ocenił sędzia Radzik.

Jednocześnie - jak podaje PAP - sędzia Radzik zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa, Ministra Sprawiedliwości, prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie oraz organów dyscyplinarnych, aby "w ramach przysługujących im kompetencji zajęli stanowisko i podjęli konkretne czynności" w tej sprawie.

O co chodzi w tzw. aferze hejterskiej?

Przypomnijmy, dwa tygodnie temu portal Onet poinformował, że osoby związane z Ministerstwem Sprawiedliwości mogły inspirować ataki na sędziów nieprzychylnych wobec reform PiS. Pomagać w tym im miała hejterka "Emi", a jednym z organizatorów całego przedsięwzięcia miał być były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak (podał się do dymisji).

Po ujawnieniu tych informacji przez Onet opozycja zażądała dymisji ministra Zbigniewa Ziobry. Przedstawiciele resortu i całego rządu od początku afery przekonują jednak, że Ziobro nie wiedział o sprawie. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM