Marsz Równości w Szczecinie. Kilka tysięcy uczestników, policji więcej niż rok temu

Ulicami Szczecina przeszedł drugi Marsz Równości. Porządku pilnowało 900 funkcjonariuszy policji.
Zobacz wideo

Organizatorzy drugiego szczecińskiego Marszu Równości szacują liczbę jego uczestników na kilka tysięcy (sześć-osiem). Natomiast według policji w kulminacyjnym momencie maszerujących było 4 tys. osób. 

Trasę przemarszu zabezpieczały bardzo duże siły policji. Według relacji uczestników, funkcjonariuszy było więcej niż w ubiegłym roku. Porządku podczas wydarzenia miało pilnować 900 policjantów. Szczecińska Gazeta Wyborcza informowała, że nie doszło do żadnych niebezpiecznych sytuacji. Wszelkie próby zakłócenia manifestacji policja miała od razu pacyfikować, oddzielając i kontrolując drobne grupki przeciwników marszu od tłumu. Jak powiedziała PAP sierż. szt. Ewelina Gryszpan z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, funkcjonariusze podczas wydarzenia nie zanotowali żadnych incydentów. Oficer prasowa określiła marsz jako "bardzo spokojny".

Uczestnicy marszu z tęczowymi flagami i transparentami, na których wypisano hasła m.in. "Kocham tak samo", "Każdy inny, wszyscy równi" czy "Miłość i akceptacja" wyruszyli w sobotę z pl. Żołnierza Polskiego w centrum Szczecina i przeszli głównymi ulicami miasta. Skandowali "Jestem, kim jestem, kocham tak samo" czy "Wszyscy równi, każdy inny".

Organizatorzy zapowiadali wcześniej, że Marsz Równości w Szczecinie będzie pokojowy i kolorowy. - Nie jesteśmy zainteresowani jakąkolwiek konfrontacją - mówiła Monika "Pacyfka" Tichy i przyznaje, że wydarzenia podczas marszu w Białymstoku, gdzie kibole próbowali zakłócić manifestację, były traumatyczne. - Cierpiałam, była obiektem ataków, fizycznym również. Liczymy, że to jednak ten drugi koniec Polski - przyznała organizatorka marszu.

Około dwóch godzin przed rozpoczęciem Marszu Równości kilkadziesiąt osób zebrało się na szczecińskim placu Solidarności na manifestacji pod hasłem "Szczecin w obronie rodziny".

Jak poinformowała szczecińska "Wyborcza" Młodzież Wszechpolska zrezygnowała z akcji "dezynfekcji" ulic z ideologii LGBT. W nocy na pl. Solidarności zwolennicy Marszu Równości narysowali tęczową flagę. Działacze MW ją zmyli. 

Według informacji Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych ksiądz Tomasz Kancelarczyk odpowiada za inspirowanie i kierowanie działaczami PiS i Młodzieży Wszechpolskiej, którzy zapowiadali tę akcję "dezynfekcji". To on ma stać za pomysłem organizacji wydarzenia, które sam udostępnił na Facebooku jako "Odkażanie".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM