"Kłody rzucane pod nogi pokazują, jak napięta jest sytuacja". Przeciwnicy społeczności LGBT nie chcą dopuścić do Marszu Równości

Drugi Marsz Równości w Lublinie ma się odbyć 28 września. Po tym, jak organizatorzy drugiego w historii Marszu Równości w Lublinie ogłosili jego datę, nagle okazało się, że w tym samym czasie jest m.in. przysięga Wojsk Obrony Terytorialnej czy piknik historyczny w centrum miasta. Organizatorzy marszu zapowiadają, że nie planują zmiany trasy.
Zobacz wideo

Pierwotnie marsz miał wyruszyć, jak przed rokiem, z Placu Zamkowego, ale okazało się, że jest tam wtedy przysięga wojskowa Wojsk Obrony Terytorialnej, a wojsko przy tego typu imprezach ustawowo ma pierwszeństwo. Z kolei piknik historyczny na Placu Teatralnym (skąd ostatecznie miał ruszyć marsz)  – to już zupełnie coś innego.

Okazuje się bowiem, że plac, leżący tak naprawdę w centrum miasta, jest dzierżawiony od miasta przez – podległe marszałkowi Lubelszczyzny (PiS) - Centrum Spotkania Kultur (CSK). W umowie z miastem jest zapis, że CSK może tu organizować różnego typu imprezy. Gdy pojawiła się data Marszu Równości i informacja o tym, że miałby wyjść właśnie stąd, CSK zapowiedziało, że w tym czasie na placu będzie piknik, a wraz z nim – rekonstrukcje historyczne.

Czy to oznacza, że organizatorzy lubelskiego Marszu Równości będą musieli zmienić zaplanowaną trasę? Założenie jest takie, że wyruszy właśnie z Placu Teatralnego. – Nic się nie zmienia – mówi Bartosz Staszewski, główny organizator lubelskiego przedsięwzięcia. Jak podkreśla, "te kolejne kłody rzucane pod nogi pokazują, jak bardzo napięta jest sytuacja". - Marszałek, wspólnie z Fundacją Niepodległości próbują zablokować nasz marsz. Nie planujemy żadnych zmian. Obywatele mają prawo do korzystania z przestrzeni publicznej – dodaje nasz rozmówca.

Miasto czeka na potwierdzenie oficjalnej trasy marszu. Wtedy – jak mówi nam rzeczniczka prezydenta Katarzyna Duma, Krzysztof Żuk powoła sztab kryzysowy do rozmów m.in. z organizatorami przemarszu i z policją. 

Filmem w krytyków 

Stowarzyszenie „Marsz Równości w Lublinie” – w odpowiedzi na głosy niektórych przeciwników społeczności LGBT – przygotowało specjalny film, który można obejrzeć w internecie. Film o promocji homoseksualizmu.

Działacze stowarzyszenia z przymrużeniem oka odnoszą się w filmie m.in. do głosu radnego PiS, Tomasza Pituchy. Radny już przed rokiem mówił, że marsz promuje homoseksualizm i pedofilię. Miał za to proces, który przegrał. Sąd uznał, że doszło do zniesławienia organizatora marszu i że radny musi wpłacić nawiązkę w wysokości  5 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia "Marsz Równości" i podać informację o wyroku do publicznej wiadomości. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM