Słowa "d..a" i "prezydent" na jednym transparencie. Sąd: Hasło jest obraźliwe, ale szkodliwość czynu jest znikoma

Sąd drugiej instancji wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnego transparentu. Paweł Jackowski, aktywista ze Szczecina w 2018 roku napisał na nim "Dzisiaj pałac, jutro ciupa, nie prezydent tylko d..a".
Zobacz wideo

Sąd Apelacyjny w Szczecinie uznał, że aktywista Paweł Jackowski nie znieważył prezydenta Andrzeja Dudy, łącząc na transparencie jego funkcję ze słowem "na cztery litery". Tym samym podtrzymany został wyrok pierwszej instancji. Chodzi o transparent z hasłem "Dzisiaj pałac, jutro ciupa, nie prezydent tylko d..a".

Sąd przychylił się do argumentacji oskarżonego, stwierdzając, że słowa tego używa się "dla odzwierciedlenia niesamodzielności, niezaradności czy ulegania wpływom innych osób". 

- Na tle innych możliwych słów znieważających nie jest słowem, które niesie ze sobą szczególnie intensywny, ordynarny, wulgarny ładunek, wyrażający maksymalny czy zbliżony do maksymalnego stopień pogardy czy złośliwości - argumentowała decyzję podtrzymująca wyrok uniewinniający sędzia sprawozdawca Małgorzata Jankowska. Podtrzymała tym samym, że w przypadku niewielkich rozmiarów transparentu, trzymanego podczas pikiety w lesie pod Nowym Warpnem, można mówić o niskiej szkodliwości czynu. 

Prokurator, który wniósł apelację stał na stanowisku, że nie można o niej mówić, skoro o transparencie mówiła cała Polska.

- Stało się to dopiero w wyniku oskarżenia wniesionego przez prokuraturę. Gdyby tego nie było, to poza kilkudziesięcioma osobami, które były wówczas obecne na pikiecie, nikt by o tym nie usłyszał - mówił Paweł Jackowski po wyjściu z sali rozpraw.

 Wyrok jest prawomocny.

Transparent na trasie przejazdu prezydenckiej kolumny

Kontrowersyjny transparent został użyty w lipcu 2018 roku przy trasie przejazdu prezydenckiej kolumny, w której Andrzej Duda jechał do obozu harcerskiego w Podrodziu koło Nowego Warpna na Pomorzu Zachodnim. Właściciel transparentu, architekt ze Szczecina - Paweł Jackowski - został oskarżony o znieważenie prezydenta poprzez wystawienie "na ogólny widok słowa wulgarnego".

Sąd pierwszej instancji umorzył postępowanie wobec Pawła Jackowskiego. Uznał, że hasło jest obraźliwe, ale szkodliwość czynu jest znikoma. Sędzia powołał się na wolność wypowiedzi.

DOSTĘP PREMIUM