Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej groził śmiercią Katarzynie Lubnauer

Mężczyzna, który przesłał do Katarzyny Lubnauer maile, w których groził jej śmiercią, okazał się być pracownikiem Straży Marszałkowskiej. Ma być wydalony ze służby.
Zobacz wideo

Stołeczni policjanci zatrzymali w nocy z niedzieli na poniedziałek mężczyznę,  który w niedzielę poprzez wulgarne maile kierował groźby wobec Katarzyny Lubnauer.


W wiadomości znalazły się wyzwiska oraz groźba o treści: "trzeba cię zabić jak tego złodzieja adamowicza" (Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska śmiertelnie ranionego w styczniu tego roku; pisownia oryginalna).

W poniedziałek okazało się, że autorem gróźb jest jeden z pracowników Straży Marszałkowskiej. Doniesienia Radia ZET potwierdziło Centrum Informacji Sejmowej. 

"23 września 2019 r. funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, z 19-letnim stażem, został zatrzymany przez Policję w związku z zawiadomieniem dotyczącym kierowania gróźb karalnych pod adresem jednej z osób publicznych. Do dotychczasowego przebiegu jego kilkunastoletniej służby nie było żadnych zastrzeżeń. W związku z powyższym, Szef Kancelarii Sejmu, na wniosek Komendanta Straży Marszałkowskiej, niezwłocznie zawiesił obwinionego funkcjonariusza w czynnościach służbowych oraz zażądał podjęcia kroków zmierzających do natychmiastowego wydalenia go ze służby. Jednocześnie, zgodnie z ustawą o Straży Marszałkowskiej, niezwłocznie wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza” - czytamy w komunikacie CIS.

Szefowa Kancelarii Sejmu: Jestem zszokowana

Całą sprawę skomentowała też szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. - Jestem zszokowana tą sytuacją - stwierdziła.

Pytana, czy będą konsekwencję wobec komendanta Straży Marszałkowskiej, odpowiedziała: "Wobec osoby, która dopuściła się takich czynów będą konsekwencje". Podkreśliła też, że wystąpiła do komendanta Straży o usunięcie dyscyplinarne ze służby podejrzanego strażnika.

Kaczmarska zaznaczyła też, że nie był to wysoko postawiony funkcjonariusz, ale szeregowy pracownik Straży Marszałkowskiej. Dodała także, że wszyscy funkcjonariusze są weryfikowani. - Przechodzą testy, badania, weryfikację, pod względem bezpieczeństwa ABW, także wszystko ten pan miał przeprowadzone z procedurami, prawem i ustawą o Straży Marszałkowskiej - powiedziała.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM