Rządowy samolot poleci do Amsterdamu po siatkarzy. By zdążyli na półfinał ME

Premier Morawiecki zapowiedział, że po siatkarzy poleci rządowy samolot. Polska reprezentacja utknęła w Amsterdamie po tym, jak odwołano lot do Lublany, na który siatkarze mieli bilety.
Zobacz wideo

"Nasza siatkarska kadra utknęła na lotnisku w Amsterdamie; wysyłamy po nią nasz rządowy samolot, żeby spokojnie mogła dotrzeć na półfinał do Lublany" - zapowiedział na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. 

Lot z Amsterdamu do Lublany, na który polscy siatkarze mieli kupione bilety, został odwołany. Polski Związek Piłki Siatkowej informował wcześniej, że trwa szukanie zastępczego połączenia. "Jest nadzieja na bilety do Zagrzebia, ale nie dla wszystkich..." - napisano na związkowym koncie na Twitterze.

Podopieczni Vitala Heynena wszystkie siedem dotychczasowych meczów czempionatu rozegrali w trzech holenderskich miastach. W poniedziałkowy wieczór w 1/4 finału pokonali w Apeldoorn Niemców 3:0. Po spotkaniu udali się do hotelu, by się spakować przed porannym lotem z Amsterdamu. Po dotarciu na lotnisko okazało się jednak, że ich podróż nie będzie przebiegała zgodnie z pierwotnym planem. Lot zaplanowany na godz. 10.15 został odwołany.

Za pomoc ze stromy rządu podziękował selekcjoner reprezentacji Polski.  "Co za wspaniałe uczucie, kiedy uzyskujemy wsparcie od naprawdę wszystkich w Polsce. Dziękuje wszystkim kibicom. Dziękuje Panu Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Mam nadzieję, że będę mógł Panu podarować mój medal za kilka dni..." - napisął na Twitterze Heynen.

W półfinale ME reprezentacja Polski, która w dotychczasowych meczach straciła tylko jednego seta, spotka się ze Słowenią. Mecz odbędzie się w czwartek. Polacy awansowali do półfinału europejskiego czempionatu po raz pierwszy od 8 lat. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM