Mieszkają na ekologicznej bombie, każdego dnia wdychają toksyczne opary. "Nikt nic z tym nie robi"

- To jedno z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Polsce - tak o terenach po dawnych zakładach "Zachem" w Bydgoszczy mówi Mariusz Czop z Akademii Górniczo-Hutniczej. Na co dzień w tym miejscu mieszkają ludzie, skazani na wdychanie szkodliwych substancji chemicznych.
Zobacz wideo

W Bydgoszczy przez kilkadziesiąt lat - od 1992 roku - działały Zakłady Chemiczne "Zachem". Produkowano w nich m.in. materiały wybuchowe, barwniki, pianki, pigmenty oraz szereg półproduktów chemii organicznej. Zakłady upadły (zamknięto je w roku 2014), ale do dziś zostały po nich zanieczyszczenia, które istotnie wpływają na zdrowie tamtejszych mieszkańców.

Jak opowiadał w TOK FM Mariusz Czop z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, teren dawnego "Zachemu" liczył około 1600 hektarów, z czego 20-30 procent do dziś może być zanieczyszczona. Skąd? To z reguły skutek wycieków substancji, które przy okazji procesów produkcyjnych wydostawały się i wsiąkały w glebę, a potem dostawały się do wód gruntowych i powierzchniowych.

"Jeden z najbardziej zanieczyszczonych terenów w Polsce"

Problem, jak wskazywał ekspert, dotyczy przede wszystkim mieszkańców bydgoskiego osiedla Łęgnowo-Wieś położonego w zachodniej części miasta. - Zanieczyszczenie dochodzi do wód podziemnych, a następnie w strumieniu wód podziemnych przemieszcza się w kierunku Wisły i wypływa na terenie tego osiedla - powiedział Czop. I podkreślił, że przeprowadzane badania wykazywały jasno, że woda w tym miejscu jest zanieczyszczona. Szkodliwe są też opary, które z niej parują.

Z jakimi "szkodliwymi substancjami" mamy do czynienia? - "Zachem" to była przede wszystkim chemia organiczna, a więc związki organiczne, które są szczególnie toksyczne. Jest między innymi fenol, anilina, nitrozwiązki pochodzące z produkcji materiałów wybuchowych, benzen, toluen - wyliczał gość TOK FM.- Na pewno jest to jeden z najbardziej zanieczyszczonych terenów w Polsce, zarówno pod względem powierzchniowym, jak i ilości występujących substancji oraz ich stężeń - podkreślił.

Wpływ zanieczyszczeń na zdrowie mieszkańców

Dr Mariusz Czop, pytany o wpływ tych substancji na mieszkańców, zaznaczył, że na pewno nie jest on pozytywny. Podkreślił, że dróg narażenia na zanieczyszczenia jest wiele. Niektórzy ludzie na przykład korzystają z brudnej wody w rolnictwie (choć zdecydowanie nie jest to zalecane), przez co przenika ona do spożywanych potem roślin.

- Można przeanalizować, jaki jest wpływ tego wszystkie na zdrowie mieszkańców przeprowadzając porządne badania medyczne wśród tej populacji - powiedział ekspert. Dodał, że taka próba była podjęta rok temu, kiedy przebadano około 100 osób. - Wyniki były niepokojące. Wyszło, że 90 procent ludzi ma nieprawidłowe testy morfologiczne krwi, co się dość rzadko zdarza - opisywał.

Dr Czop powiedział, że wykonawcy badań tłumaczyli negatywne wyniki m.in. zaawansowanym wiekiem badanych. - Raczej nie było to prawidłowe wytłumaczenie - ocenił. Badania zostały przerwane, choć zdaniem naszego gościa - powinno się je kontynuować.

Gość TOK FM wskazywał też, że szkodliwe substancje zachowane po "Zachemie" będą wpływać gorzej na każde następne pokolenia, jeśli nie rozwiąże się tego problemu. Chemiczne związki - jak mówił - są rakotwórcze, ale oprócz tego uszkadzają materiał genetyczny czyniąc następne pokolenia bardziej podatnymi na pewne schorzenia.

Dopytywany, jak można sobie poradzić z tym problemem, ekspert wskazał, że "w ogóle trzeba zacząć coś w tym kierunku robić", bo obecnie sprawa jest bagatelizowana. - Dziś nikt z tym nic nie robi - mówił. I dodał, że po zamknięciu zakładów nie podjęto działań ochronnych względem mieszkańców, a kolejne urzędy "odsuwają" problem od siebie przekonując, że nie leży on w ich kompetencji.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Audycja odbyła się w ramach specjalnego wydania Wyborczego Magazynu TOK FM z Bydgoszczy. W sobotę nasze radio w tym właśnie mieście rozstawiło dmuchany sejm i namiot, w którym można podejrzeć pracę naszych dziennikarzy. Jesteśmy na Wyspie Młyńskiej w godzinach 11-17. Czytaj więcej o akcji:

DOSTĘP PREMIUM