"Rzeczpospolita": Marek Falenta chce badania wariografem

Marek Falenta chce poddać się badaniu na tak zwanym wykrywaczu kłamstw; decyzja w rękach sądu i prokuratury - informuje w środę "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

W środowym wydaniu "Rzeczpospolita" podaje, że obrońca Marka Falenty - biznesmena odsiadującego wyrok za zlecanie podsłuchów w restauracjach - złożył wniosek o bezzwłoczne zbadanie go przez biegłego poligrafera na wariografie.

"Wszystko wskazuje na to, że Falenta chce przekonać Sąd Najwyższy do swojej wersji zdarzeń - że nie on był zleceniodawcą nagrywania VIP-ów. O tym, jak miały wyglądać kulisy nagrywania, napisał w listach do najważniejszych osób w państwie, grożąc, że ujawni 'prawdę i mocodawców'. Wszystko w gestii sądu" - czytamy w "Rz".

Jak podaje dziennik, wniosek pełnomocnika Falenty w sprawie przebadania go wariografem wpłynął 12 września do dyrektora Aresztu Śledczego na Służewcu, w którym biznesmen odbywa karę". "Jednak więziennicy uznali, że decyzja nie leży w ich gestii" - wskazuje "Rz".

"Rzeczpospolita" cytuje także rzeczniczkę dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbietę Krakowską. "Brak jest podstaw do udzielenia przez dyrektora jednostki penitencjarnej zgody na badanie osoby osadzonej wariografem bez uprzedniego postanowienia, wydanego przez właściwy organ procesowy" - mówiła rzeczniczka SW w rozmowie z gazetą.

Marek Falenta i afera podsłuchowa

Marek Falenta został skazany w 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Chodzi o nagrania, których dokonano między lipcem 2013 a czerwcem 2014 roku w warszawskich restauracjach. Nagrali zostali m.in. szef MSZ Radosław Sikorski, szefowa resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbieta Bieńkowska, prezes NBP Marek Belka, a także Mateusz Morawiecki, który był wtedy prezesem BZ WBK.

Marek Falenta został, przypomnijmy, zatrzymany w kwietniu w Hiszpanii, gdzie zbiegł, by uniknąć odsiadywania wyroku. Wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

Obrońcy Marka Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego.

Listy Falenty

Kilka tygodni temu "Rzeczpospolita" ujawniła, że Marek Falenta pisał listy do prezydenta Andrzeja Dudy i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Biznesmen miał przekonywać, że politycy PiS uczestniczyli w organizacji procederu, który w znacznym stopniu przyczynił się do porażki PO w 2015 roku, a ludzie związani z tą partią "mamili go" obietnicami amnestii.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM