Komentarze (144)
Wyrok TSUE ws. kredytów we frankach. Joanna Solska: Jako osoba niezadłużona nie otwieram szampana
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • mo.ye

    Oceniono 7 razy 1

    Kto jej takich głupot nagadał, że banki stracą, a pozostali klienci zapłacą? Banki nie zarobią aż tyle ile by chciały i nie wytranserują tych pieniędzy za granicę, a klienci za to nie zapłacą, bobrynek szybko takie banki zweryfikuje. Jak w innym banku, który nie jest ubabrany w machlojki frankowe będzie miał lepsze oprocentowanie i niższe koszty obsługi to nikt nikogo na siłę nie trzyma i można tam przenieść konto. Dlatego te banki co tak lamentują nic nie zmienią, bo stracą klientów.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 5 razy 1

    Amber Gold było też oszustwem. Ale kto zezwolił na to oszustwo? To JEST PROBLEM! Bo nikt nie chce się przyznać że jest winnym.
    Pomijając ten przypadek. Na procesy sądowe można się powoływać ale każdy indywidualnie. To sądy mają co robić, wiele lat, dziesięcioleci....

  • andrzej.wald

    Oceniono 2 razy 0

    M.in. z tego względu tyle osób wycofało swoje oszczędności z banków i kupiło za nie nieruchomości.:-)

  • year68

    Oceniono 2 razy 0

    Przypomina mi się pewna sprawa klienta z Rosji jak wziął kredyt i umowę do przeczytania w domu. A że niektóre zapisy mu się nie podobały to je pozmieniał włącznie z zapisem o umorzeniu kredytu. Jak myślicie co było dalej? Pracownik banku podpisał tą umowę. Nie przeczytał? Sprawa wyszła jak klient przestał płacić i na nic zdały się próby odwrócenia przed sądem.

  • karinawojtek

    Oceniono 2 razy 0

    opłacona

  • elasteena

    Oceniono 2 razy 0

    Ludzie, wiecie ile zarabia wierchuszka w bankach? No to trzymajcie się. Dyrektor departamentu zarabia ok 300.000 zł miesięcznie- trzysta tysięcy miesięcznie. Nie nie pomyliłam się, nie trzydzieści i nie rocznie. Potwierdzone w dwóch bankach - Pekao, jeszcze w czasach Unicredito, i Citibank.

  • dejtrejder

    Oceniono 6 razy 0

    Zapłacić powinni pracownicy banków, którzy te kredyty ludziom sprzedawali wraz z rodzinami do siódmego pokolenia. Zarząd i kierownictwo płacić powinni poczwórnie albo nawet podziesiątnie ;)

  • ks-t

    Oceniono 8 razy 0

    Osoby bez kredytów albo z kredytami złotówkowymi często na forach protestują przeciwko frankowiczom. Ot tak z polskiej zawiści. A tymczasem niedługo sytuacja może się odwrócić. PISGUS oszukuje że inflacja wynosi 2 proc. Jest to ważne, bo od tego wzrastają emerytury i świadczenia. ALe jaka jest w rzeczywistości, każdy widzi. Więc wyobraźmy sobie że za rok czy dwa bańka pęknie i trzeba ogłosić inflację 8 czy 10 procent. I kredytobiorcy złotowi znajdą się w takiej samej sytuacji jak obecnie frankowicze, albo i grszej. Naszym problemem jest nierównomierne rozłożenie ryzyka. Całośc po stronie pożyczkobiorcy. Otóż na świecie wygląda to inaczej. JEśli nastąpi jakieś zawirowanie to bank może cię ścigać tylko do wartoci zabezpieczenia, czyli mieszkania. U nas zabiera mieszkanie , sprzedaje przez podstawionego komornika za grosze, aty zostajesz pod mostem i z długiem do spłącenia.

  • piesnakoty

    Oceniono 18 razy 0

    śmialiście się z frankowiczów w social mediach, przez lata szydziliście z ich niedoli, a teraz kiedy udało im się przy pomocy TSUE zapędzić banksterów w kozi róg to im zazdrościcie i dalej wylewacie swoją żółć, twierdząc, że jesteście "poszkodowani", mimo że nawet nie jesteście stroną sporu prawnego między frankowiczami a bankami. co za żenada.

  • pancernikpotiomkin

    Oceniono 10 razy 0

    To co najśmieszniejsze: "bankowcy nie zdawali sobie sprawy z ryzyka" :) Redaktorko Solska, przecież chodzi o bezprawne klauzule... przeraża Cię to, że ktoś za bezprawie zapłaci?! A to, że oszczędzanie się nie opłaca, bo jest śladowo oprocentowane, podczas gdy kredyty mają procent z sufitu, to rzeczywiście skandal.

  • septolete

    Oceniono 1 raz -1

    Pani dziennikarka nie rozumie o co chodzi w wyroku. Nie rozumie tez czego domagają sie kredytobiorcy... niczego poza zamiana kredytu na zlotowkowy. Wiec banki nie beda juz okradac tak bardzo a tylko troche, jak zlotowkowych. Pani dziennikarka mowi: chce aby banki okradaly dalej tych co sie dali złapać, dzieki temu ja zaplace 3 zlote mniej prowizji. Ale to nie mnie beda okradac tylko innych.

  • frodozbagien

    Oceniono 7 razy -1

    Jeżeli kredytobiorca zgodził się na to, by bank ustalał kurs spłaty, to o co comon? Czytać nie umieliście, czy byliście pijani w chwili podpisywania umowy? (patrz wybory 13.10)

  • stalowy_jez

    Oceniono 13 razy -1

    Zaloz sobie paniusiu rachunek podstawowy i za nic nie bedziesz placic.

  • geddy35

    Oceniono 9 razy -1

    Ciekawe czy jak Banki juz za zaczną "płacić" czy taki jeden Bankster sprzeda jakąs działeczkę aby równiez miec w tym udział wszak nakłaniał do brania tych kredytów tylko furczało chodz teraz ponoc już tego tak dokładnie nie pamięta

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy -2

    Sady sa nasze ha ha ha, do meritum ten typ kredytow prypomnijmy lansowano miedzy innymi w czerskim EKG. Obietnice PIS odnosnie fraciiszkanom nie mogly byc wypelnione miiedzy nnymii dzieki stanowczemu sprzeciwowi KE. Orban rozwiazal problem, ale tez polityczna pozycja wewnatrz kraju daje mu wieksza moc oddzialywania na wlasne panstwo. Jest faktem, obciazanie podatnika splata czyichs kredytow jest nieetyczne, sprawa musi byc roztrzygnieta pomiedzy w trojkacie: sad - bank - klient.Banki maja sporo na sumieniu procederem denominacji kredytow zlotowych, a kazdy kto wchodzi do banku muzi pamietac iz znalazl sie w instytucji, ktorej celem jest zysk przewaznie kosztem puszczenia klienta w skarpetkach. Banki zarobily na tych kredytach krocie, lapiac klienta w pulake na cale zyce. Miedzy innym wlasnie te kredyty byly zrodlem tysiecy samoboojstw i ogromnej skali emigracji.

  • staryman

    Oceniono 10 razy -2

    "Jako osoba niezadłużona nie otwieram szampana.”
    ==========================================
    Też nie otwieram. I nikt poza garścią cwaniaków nie powinien otwierać.

    Parę znajomych osób brało kredyty frankowe i pamiętam te deliberacje, kombinacje, rozważania... I to chytre liczenie na to, że kurs franka będzie się kształtował w pożądanym kierunku i że na kredycie frankowym zrobi się złoty interes.

    Wszyscy zdawali sobie sprawę, że biorą udział w niepewnej, ryzykownej grze, ale kusiła nadzieja, że to się dobrze opłaci. I ta nadzieja i chęć zysku przeważyły u tych, którzy wzięli kredyty we frankach.

    Dziś ci sami ludzie „palą głupa”, udają naiwnych, nie potrafiących czytać i myśleć prostaczków i wrzeszczą, że zostali oszukani i że złodziejskie banki powinny zostać przykładnie ukarane i złupione. Oczywiście kosztem tych, którzy kredytów we frankach nie brali. Bo niby na kim sobie te banki straty odbiją? Sektor bankowy, niezależnie od tego, czy jest prosperity czy też kryzys, zawsze w Polsce przynosi zyski. I tym razem też krzywdy nie będzie miał.

    Cwani, bezczelni reprezentanci klasy średniej i wyższej (bo to oni brali kredyty frankowe) chcą wyrwać jak najwięcej dla siebie kosztem biedniejszej części społeczeństwa. Nie trzeba bowiem być orłem intelektu, żeby wiedzieć, że banki straty, które poniosą teraz na skutek tej „sprawiedliwości dziejowej dla nieszczęsnych frankowiczów” odbiją sobie na wszystkich innych. Ludzie zapieprzający za płacę minimalną albo sprzątaczki na „śmieciówkach” będą wspierać finansowo bogatych „frankowiczów”, którzy w swoich rezydencjach będą otwierać szampany po każdym wygranym procesie...

    Znam ludzi, którzy ponieśli potężne straty na giełdzie. Sam tam utopiłem dużą kasę. To może się teraz zorganizujemy i zażądamy, żeby Państwo Polskie ustawowo zapewniło nam zyskowność każdej ryzykownej inwestycji? No bo przecież zostaliśmy oszukani – wszakże do inwestowania na giełdzie namawiały nas - poza różnymi „ekspertami” – najwyższe władze naszego pięknego kraju, twierdząc, że inwestowanie na giełdzie zawsze się opłaca i że GPW będzie kurą znoszącą złote jaja.

    Nie wyszło, wiele osób straciło na GPW majątki. I co, teraz może mają – wzorem „frankowiczów” – dopominać się gromko jakichś rekompensat czy odszkodowań? Może się zorganizujemy i pójdziemy do TSUE?

    Kuźwa, nigdy bym nie pomyślał, żeby coś takiego zrobić. Ryzykowałem – trudno, moja strata. Widocznie jednak mam zbyt mało wyobraźni i bezczelności. A tu - jak widać - strategia "ryjem do przodu" popłaca...

  • plateza

    Oceniono 5 razy -3

    Tak to już jest jak się nie czyta i podpisuje umowy, które się samemu pisało.

  • piotr332211

    Oceniono 3 razy -3

    Nie jestem pewien, czy "frankowicze" też nie świętują przedwcześnie, bo rozwiązanie umowy kredytu wcale nie musi oznaczać, że rozwiązuje się problem. Unieważnienie umowy oznacza, że strony wymieniają się tym od siebie dostały, tj. klient oddaje pożyczony kapitał a bank oddaje klientowi sumę zapłaconych rat tak jakby kredytu nie było. Tylko, że bank kilka lat wcześniej udostępnił jednak klientowi środki pieniężne, a pieniądz też kosztuje, też ma swoją cenę. Przez te lata bank nie dysponował tymi środkami. Może się okazać, ze banki po rozwiązaniu umów zażądają od klientów zapłaty jakiegoś świadczenia-rekompensaty za to, że klient jednak przez te lata dysponował pieniędzmi banku i teraz pojawia się pytanie, jakie to będzie świadczenie? Jeżeli się okaże, że banki zażądają zapłaty kosztu kapitału jak od kredytu złotówkowego to frankowicze mogą wyjść na tym rozwiązaniu umowy jak Zabłocki na mydle. Według mnie wyrok TSUE nie oznacza wygania wojny przez frankowiczów a co najwyżej wygranie jednej bitwy. Kancelarie prawne na "rozwiązywaniu" problemów frankowiczów pewnie zarobią jeszcze spore pieniądze.

  • dorsai68

    Oceniono 3 razy -3

    I z czego tu się cieszyć frankowicze?
    Czym pani Solska tak się niepokoi?
    Te sprawy sądowe trzeba jeszcze wygrać!
    A w międzyczasie płacić raty.

  • janrobin2015

    Oceniono 3 razy -3

    Analizy ryzyka robione przez banki raczej nie świadczą o nich dobrze. No chyba robili analizy z których wynikało że nawet jak do podobnej sytuacji dojdzie to i tak są plusie (raczej robili). Jestem natomiast ciekaw czy doradcy finansowi w tamtych czasach pokazywali klienta jak by się zmieniała ich rata kredytu w zależności od kursu franka - pokazuje wartości extremalne. Czy po prostu klienci byli świadomi że przy 4 pln za franka będzie bieda? Moze ktos z frankowiczów by odpowiedzial?

  • berek-oberek

    Oceniono 11 razy -3

    Ależ frankowicze cieszyli się, że są tacy sprytni i płacą tak niewiele za swoje apartamenty z zerowym wkładem własnym w 2007 roku.

  • frodozbagien

    Oceniono 10 razy -4

    Frankowicze byli w niebo wzięci, gdy przedstawiono im wstępne warunki kredytu (niskie oprocentowanie, ryzyko kursowe - a ch. tam!) teraz płacz i zgrzytanie zębów, a zapłacą wszyscy,. Dzięki!

  • zbych21

    Oceniono 4 razy -4

    Poczekajmy na wyroki polskich sądów. Sądzę, że w świetle takiego orzeczenia TSUE unieważnianie klauzul indeksacyjnych będzie stosowane tylko w skrajnych przypadkach. Co z tego, że bank stosował własne tabele, jeśli będzie w stanie udowodnić, że te tabele były kształtowane w oparciu o obiektywne kursy i nie odbiegały zbyt od tabel NBP. Gdybym był sądem przyjąłbym takie argumenty banku, jeśli tylko byłyby one poparte dowodami.

  • letho_z_gulety

    Oceniono 10 razy -4

    W tej sprawie nie ma niewinnych. Brzydko zagrały banki stosując klauzule abuzywne. Brzydko zagrało państwo, które pozwalało na udzielanie kredytów walutowych. I brzydko zagrali sami kredytobiorcy, którzy przez lata płacili niższe raty niż ludzie, którzy wzięli kredyty złotówkowe. I jakoś wtedy nikt nie podnosił argumentu, że klauzule niedozwolone. Wszystko wszystkim pasowało.

  • sselrats

    Oceniono 7 razy -5

    Nastepny proces: przeciwko sprzedawcom alkoholu jako ze ten jest szkodliwy w kazdej ilosci - wbrew roznym mitom.

  • ubrana_prawda

    Oceniono 10 razy -6

    Zabawa w nowobogackich źle się skończyła. Naoglądało się hollywoodzkich oper mydlanych i się chciało żyć jak plastikowe postacie z różnych "Mód na sukces" i "Dynastii" - życie na kredyt. Koledzy biorą kredyt we frankach, to i ja wezmę, żeby nie myśleli żem biedny(a) - taka frankowa moda na kredytowy sukces. Płacę na dzieciorobów, teraz "frankowicze" (a raczej banki) zaczną wysysać mój szmal, żeby im oddać....

  • brylant1

    Oceniono 15 razy -7

    Każdy kto skorzysta z formy rozwiązania umowy frankowej powinien być obligatoryjnie ubezwłasnowolniony ( pozbawienie wszelkich praw publicznych w tym zaciąganie jakichkolwiek zobowiązań ) skoro udajemy wariata to do końca

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX