Patryk Vega przeprasza Bartłomieja Misiewicza. "Jestem katolikiem, żałuję, że zapędziłem się w agresji"

"Oświadczam, że postać grana przez aktora Antoniego Królikowskiego nie jest Bartłomiejem Misiewiczem - napisał reżyser, Patryk Vega, na Facebooku. Wyraził również ubolewanie, że nie zareagował wcześniej na takie rozszyfrowywanie jednej z filmowych postaci.
Zobacz wideo

Postać grana przez aktora Antoniego Królikowskiego w filmie "Polityka" nie jest Bartłomiejem Misiewiczem, a fabuła filmu jest jedynie wizją artystyczną - oświadczył na Facebooku reżyser filmu Patryk Vega.

Były rzecznik i szefa gabinetu politycznego MON Bartłomiej Misiewicz pozwał twórców i dystrybutorów filmu "Polityka" Patryka Vegi za wzorowanie bohatera filmowego na jego osobie. Domagał się m.in. przeprosin w prasie i 1 mln zł. Jak ustaliła pod koniec sierpnia "Gazeta Wyborcza" finalnie Misiewicz wycofał się z sądowej walki z Vegą.

Reżyser filmu, w piątek, na Facebooku, wyraził ubolewanie, że w czasie promocji filmu nie sprzeciwił się utożsamianiu jednej z postaci występującej w filmie z Bartłomiejem Misiewiczem. Postać grana przez Antoniego Królikowskiego w filmie Vegi m.in. wciągała narkotyki i przyjmowała łapówki. Padła również sugestia, że postać jest kochankiem swojego szefa - cierpiącego na zaburzenia psychiczne ministra obrony.

"Jestem katolikiem, żałuję, że zapędziłem się w agresji i przepraszam za użycie przykrych słów w stosunku do Pana Bartłomieja Misiewicza w wywiadzie telewizyjnym udzielonym Panu Redaktorowi Bogdanowi Rymanowskiemu" - napisał na swoim profilu Vega. We wpisie znalazło się również zapewnienie, że postać grana przez Antoniego Królikowskiego nie jest Bartłomiejem Misiewiczem. "Cala fabuła filmu to tylko wizja artystyczna" - stwierdza reżyser.

DOSTĘP PREMIUM