Bank sprzedał długi frankowiczów. Czy po wyroku TSUE firma windykacyjna może domagać się ich spłaty?

Firma windykacyjna, która odkupiła od banku długi frankowiczów, domaga się spłaty należności. Kredytobiorcy argumentują jednak, że ich umowa z bankiem zawierała niedozwolone klauzule. Co teraz? O tym zdecyduje Sąd Okręgowy w Warszawie.
Zobacz wideo

Po bezprecedensowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w myśl którego umowy na kredyty frankowe mogą być unieważniane, jeśli zawierały klauzule abuzywne, pojawił się kolejny problem, który będą musiały rozstrzygnąć polskie sądy. 

Warszawski sąd okręgowy zajmie się przypadkiem, w którym dłużnicy - w ramach kredytu - otrzymali równowartość ok. 700 tysięcy złotych,  a dziś do zapłaty mają o milion złotych więcej. W sprawie pojawia się też wątek firmy windykacyjnej. 

Kredyt we frankach. Bank sprzedał dług firmie windykacyjnej

W 2008 roku klienci zawarli umowę z bankiem na kredyt frankowy. Jak twierdzą, w  wyniku wprowadzenia ich w błąd co do opłaty za spread, a więc różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty, zaczęły się ich kłopoty finansowe. W 2014 roku bank sprzedał dług frankowiczów firmie windykacyjnej. Według jej wyliczeń do zapłaty mają już ponad dwa razy więcej pieniędzy, niż otrzymali.

Co ważne, ich zdaniem firma nie przedstawiła jasnych wyliczeń, które tłumaczyłby to, z czego wynika tak wysoka kwota, którą mają zapłacić. Prawnik frankowiczów dodaje też, że umowa z bankiem powinna zostać unieważniona, dlatego że zawiera klauzule abuzywne. Jeśli doszłoby do unieważnienia, to należałoby też unieważnić też  sprzedaż długu firmie windykacyjnej.

Na razie nie wiadomo, czy sąd przychyli się do argumentacji kredytobiorców. Jeśli tak się stanie, to pozostaje pytanie, kto komu będzie musiał oddać pieniądze i ile. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM