Tatry. Zamknięte szlaki. Turyści muszą przygotować się na utrudnienia

Remonty i budowa przyłączy sanitarnych i technicznych to główne powody zamknięcia niektórych tatrzańskich szlaków. Z uwagi na ścisłą ochronę przyrody w Tatrzańskim Parku Narodowym prace prowadzone przy remontach szlaków muszą być prowadzone ręcznie.
Zobacz wideo

Od poniedziałku zamknięty będzie szlak turystyczny w Tatrach od Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów Polskich przez Dolinę Roztoki. Powodem utrudnień jest remont tego popularnego traktu.

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa remont. Jak informuje Tatrzański Park Narodowy, wszystko jest uzależnione od pogody, która jak na razie zapowiada się sprzyjająco. Z uwagi na ścisłą ochronę przyrody prace muszą być wykonywane ręcznie.

Nadal zamknięty jest szlak dnem Doliny Strążyskiej z uwagi na budowę przyłączy sanitarnych i technicznych do schroniska na Polanie Strążyskiej. Z powodu obrywu skalnego nadal nie można wędrować szlakiem turystycznym między Świnicą a Zawratem.

Utrudnienia związane z remontami szlaków turyści napotkają również na odcinkach: szlak czerwony Kasprowy Wierch - Przełęcz Liliowe; szlak zielony Myślenickie Turnie - Kasprowy Wierch; szlak żółty z Polany Olczyskiej na Nosalową Przełęcz; niebieski z Kuźnic na Skupniów Upłaz; schody do Kaplicy na Wiktorówkach oraz okolice punktu wejściowego do Doliny Małej Łąki.

W najbliższym czasie rozpocznie się remont szlaku na odcinku Gęsia Szyja - Polana Waksmundzka, gdzie szlak będzie okresowo zamykany – informują władze Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Pogoda w Tatrach zachęca do wędrówek

Słoneczna pogoda i jesienne barwy zachęcają do górskich wędrówek. Po tatrzańskich szlakach wędrują prawdziwe tłumy turystów. Oblegane jest Morskie Oko.

Przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) radzą turystom wybierającym się w kierunku Morskiego Oka, aby korzystali z komunikacji zbiorowej, ponieważ parkingi przed tym popularnym szlakiem w godzinach porannych bardzo szybko się zapełniają. Na drodze dojazdowej do Łysej Polany i Palenicy Białczańskiej, gdzie zaczyna się popularny szlak, tworzą się korki.

W Tatrach wieje wiatr halny. TPN ostrzega, że na szlaki mogą spadać gałęzie, a nawet całe drzewa. Po śniegu, który spadł w Tatrach z początkiem października, nie ma już śladu. Na pozostałości starego, zmrożonego śniegu można się natknąć w najwyższych partiach, w zacienionych żlebach.

DOSTĘP PREMIUM