30 lat temu zginął Jerzy Kukuczka, zdobywca korony Himalajów i Karakorum

Drugi w historii człowiek, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Odkrywca o nieposkromionej pasji. Wydawało się, że nie ma na świecie szczytu, który mógłby go pokonać... Mija 30 lat od tragicznej śmierci Jerzego Kukuczki, jednego z najwybitniejszych himalaistów w historii.
Zobacz wideo

Kim był Jerzy Kukuczka?

Książki, programy telewizyjne i radiowe, wpisy na blogach i filmy na YouTube - wiele lat po tragicznej śmierci Jerzy Kukuczka wciąż żyje w naszej pamięci. Swoimi dokonaniami, równie często chwalonymi co krytykowanymi, na zawsze zapisał się w historii himalaizmu. To właśnie Kukuczka w niespełna osiem lat jako drugi człowiek na Ziemi zdobył Koronę Himalajów i Karakorum (wszystkie 14 najwyższych szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów nad poziomem morza). Jeden z najwybitniejszych w historii - tak można by o nim powiedzieć. Jednak początki miał o wiele skromniejsze.

Jerzy Kukuczka urodził się 24 marca 1948 roku w Katowicach, ale to właśnie góry miał we krwi, nie rodzinne miasto. Jego rodzina pochodziła z Istebnej, małej miejscowości położonej w Beskidzie Śląskim. Kukuczka zaczynał jako jeden z członków Harcerskiego Klubu Taternickiego im. gen. Mariusza Zaruskiego w Katowicach, do którego wstąpił w 1965 roku. Kilkanaście lat później stał już na swoim pierwszym ośmiotysięczniku. Jednak odkrywca jego pokroju ani myślał na tym poprzestać i w niecałe dwa lata, między 21 stycznia 1985 a 10 listopada 1986 roku, nie dość że zdobył aż sześć innych ośmiotysięczników (w tym Nanga Parbat i K2), to jeszcze na trzech z nich wytyczył zupełnie nowe szlaki. Za swoje osiągnięcia otrzymał srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Calgary w 1988 roku i wydawało się, że nie ma na świecie szczytu, który mógłby go pokonać.

Śmierć Jerzego Kukuczki 

Jerzy Kukuczka jako jedyny człowiek na świecie zdobył dwa ośmiotysięczniki w ciągu zaledwie jednej zimy i jako drugi człowiek w historii postawił stopę na wszystkich szczytach Korony Himalajów i Karakorum. Swoje największe sukcesy osiągnął w niecałe osiem lat, tyle też wystarczyło mu, by stać się legendą. Jednak jak wielu himalaistów przed nim i po nim, swoje imponujące życie zakończył tam, gdzie zawsze ciągnęło go najbardziej - na jednym z najwyższych szczytów świata. Dokładnie 30 lat temu, 24 października 1989 roku, Jerzy Kukuczka atakował ośmiotysięcznik Lhotse od niezdobytej wówczas południowej strony, wraz z innym doświadczonym himalaistą Ryszardem Pawłowskim. Do tragedii doszło, gdy Kukuczka zaczął zsuwać się ze ściany, a podtrzymująca go lina nie wytrzymała obciążenia i pękła. Pawłowski mógł jedynie obserwować, jak jego towarzysz spada w przepaść. Jego ciała nigdy nie odnaleziono.

Wiele lat po swojej śmierci Jerzy Kukuczka wciąż pozostaje jednym z najwybitniejszych himalaistów. Jego nazwisko widnieje na tablicy pamiątkowej na Tatrzańskim Cmentarzu Symbolicznym pod Osterwą i w wiosce Chukhung niedaleko miejsca, które na zawsze stało się jego grobowcem. Jego nazwisko to synonim wytrwałości, odwagi i nieposkromionej pasji.

Chcesz wiedzieć więcej o Jerzym Kukuczce i jego ostatniej wyprawie? Posłuchaj rozmowy Piotra Maślaka - możesz zrobić to sprytnie, w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM