Farma trolli za publiczne pieniądze. Firma dbała o wizerunek TVP. Tropy prowadzą do ludzi Macierewicza

Według informacji tygodnika "Newsweek" agencja Cat@Net prowadziła 170 fałszywych profili w mediach społecznościowych, na których m.in. broniono TVP i jej prezesa Jacka Kurskiego oraz atakowano nauczycieli, Pawła Adamowicza i Jerzego Owsiaka.
Zobacz wideo

Najnowszy "Newsweek" informuje, że odkrył, jak i dla kogo działa największa w Polsce zidentyfikowana farma fałszywych kont w internecie i po co dezinformuje użytkowników Facebooka i Twittera. Chodzi - jak podaje gazeta - o działalność agencji e-PR Cat@New.

Dziennikarka "Newsweeka" - Katarzyna - zatrudniła się w tej firmie, która poszukiwała telepracownika do "budowy korzystnego wizerunku klientów w mediach społecznościowych i szerzej w internecie". Na początku miała za zadanie założyć sobie konto na Twitterze o nazwie "Panna z Żoliborza" z flagą na zdjęciu i krótkim opisem informującym, że jest studentką i tradycjonalistką.

"Pozytywnie o rządowej dotacji dla TVP"

Niebawem Katarzyna dostała jednak inne zadanie - miała prowadzić istniejące już konto na Twitterze związane z kulturą. Miała pisać wspierające posty między innymi o TVP Kultura, TVP Historia i Teatrze Telewizji. Od przełożonych reporterka miała uzyskać instrukcję: "Dobrze, abyś wypowiadała się pozytywnie o dotacji rządowej dla TVP i abonamencie".

Z czasem Katarzyna dołączyła do wewnętrznego czatu o nazwie Kulawa Rebelia. "Tu rozmawiają trolle między sobą, tu przychodzą polecenia. (...) Jedną z dużych firm, które promuje Cat@Net jest TVP. Trolle komentują przesunięty festiwal w Opolu, bronią stacji i prezesa Kurskiego. Powstaje TVPolakow_1 - agresywne konto prowadzone przez menadżerkę firmy" - pisze gazeta.

Jak podaje "Newsweek", firma Cat@Net miała współpracować z Telewizją Polską w sumie od września 2017 roku do wiosny roku 2019, ale przez pośrednika, którym miała być agencja marketingowa Art-Media. W tym czasie o TVP miano opublikować około 10 tys. wpisów.

Wpisy o nauczycielach, hejt na Adamowicza

Dziennikarka "Newsweeka" - pracując w Cat@Net - miała pisać też m.in. o strajkujących nauczycielach, szerować posty, w których dzieci przedstawiała jako "zakładników", a nauczycieli - jako egoistów. Miała też - jak czytamy w gazecie - "chwalić rząd, który chciał załagodzić całą sytuację" związaną ze strajkiem w oświacie.

Według ustaleń tygodnika firma Cat@Net miała zatrudnić 14 osób, które w mediach społecznościowych prowadzą 170 fałszywych profili służących do propagandy politycznej. "Newsweek" podaje, że trolle uaktywniły się też m.in. po zabójstwie Pawła Adamowicza. Kiedy telewizja publiczna była oskarżana o szczucie na prezydenta Gdańska, ci mieli za zadanie "odwrócić" całą sytuację i rozpętać hejt na Adamowicza oraz szefa WOŚP Jerzego Owsiaka.

Jak pisze "Newsweek", instrukcji trollom internetowym mieli udzielać menadżerowie zespołów albo copywriterzy z Art-Media. Kiedy "Gazeta Wyborcza" opublikowała materiał o raporcie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na temat TVP, prowadzący fałszywe konta mieli otrzymać następujące zadanie: "Prośba od agencji, aby podawać dalej (...) i komentować pod nim w kontekście: że to teorie spiskowe upadającej redakcji; szukają sensacji na podstawie raportu, którego nikt nie widział; że łatwo jest zmanipulować odbiorcę, gdy mówi się o czymś, czego ludzie nie widzieli i nie potrafią się odnieść; że może zrobić podobny raport na 30-lecie tego szmatławca? Tylko błagam, nie przeklejajcie moich pomysłów, a bazujcie na nich, wymyślając coś swojego. Głównie tyczy się to prawej strony".

"Newsweek" donosi, że agencja Art-Media jest powiązana ze środowiskiem Antoniego Macierewicza. Dzięki koneksjom towarzyskim w jej orbicie pojawił się Bartłomiej Misiewicz. Po jego zatrzymaniu CBA przeszukała jedną z siedzib Cat@Net - czytamy w tygodniku.

Oświadczenia agencji

Po publikacji artykułu "Operacja kulawa rebelia" w poniedziałkowym "Newsweeku", którego autorką jest Katarzyna Pruszkiewicz - agencja Art Media wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że "nie zlecała trollingu, działań dezinformacyjnych ani hejtu w mediach społecznościowych" i zapowiada podjęcie kroków prawnych "w celu ochrony dóbr osobistych Agencji".

"Spółce Cat@Net zlecaliśmy monitoring i analizę mediów społecznościowych na wewnętrzne potrzeby Agencji. W związku z zarzutami ‘Newsweeka’ wezwaliśmy naszego byłego podwykonawcę do przedstawienia wyjaśnień" - czytamy w komunikacie dostępnym na stronie internetowej Art Media.

Ponadto, agencja zapewnia, że "nigdy nie świadczyła na rzecz TVP usług związanych z aktywnością w mediach społecznościowych". "W okresie, kiedy anonimowe konta miały publikować treści dotyczące prezydenta Adamowicza (styczeń 2019) lub treści dotyczące 'Gazety Wyborczej' (maj 2019) Agencja nie świadczyła żadnych usług na rzecz TVP SA i nie łączył ją z TVP SA żaden kontrakt" - przekonuje zarząd agencji.

Osobne oświadczenie wydała także agencja Cat@Net, której przedstawiciele określają doniesienia "Newsweeka" jako "nierzetelne" i "nieprawdziwe".

"Zarząd stanowczo zaprzecza zarzutom, że spółka jest farmą trolli. Obszarem działalności spółki jest outsourcing działań marketingowych na platformach społecznościowych. Przekazujemy rzetelne informacje, zabieramy głos w imieniu naszych klientów, promujemy ich produkty i usługi, jak każda tego typu agencja" - przekonuje w komunikacie zarząd Cat@Net.

Firma przekonuje też, że "nie realizuje ani nie realizowała umów na rzecz spółek Skarbu Państwa lub instytucji państwowych". "Nieprawdziwe są też podane w artykule informacje odnośnie zakresu zadań, jakie spółka realizowała na rzecz wymienionych w tekście podmiotów. Żaden z klientów nie zlecał prowadzenia działań nieetycznych" - czytamy w oświadczeniu.

Cat@Net, podobnie jak Art-Media, zapowiada kroki prawne "w celu ochrony dobrego imienia i dóbr osobistych szkalowanych pracowników".

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM