Gdynia. Pszczoły z dachu Urzędu Miasta wyprodukowały 25 litrów miodu. "Są w nim nektary ze wszystkich pobliskich roślin"

Urzędnicy mają nadzieję, że mieszkańcy pójdą za ich przykładem i będą zakładać przydomowe ule w swoich ogródkach i na dachach. W myśl wprowadzonych wiosną zmian w przepisach, każdy kto ma odpowiednie warunki, może na terenie miasta posiadać nawet osiem rojów pszczół.
Zobacz wideo

Gdyńskie pszczoły zakończyły pierwszy sezon miodobrania. Miejska pasieka znajduje się na dachu Urzędu Miasta. Mieszka w niej 200 tysięcy pszczół. 

Zdaniem wiceprezydenta miasta, Michała Gucia, spisały się one znakomicie. - Te pszczoły bardzo efektywnie pracowały. W tym sezonie miodobranie było trzykrotnie. Łącznie zebraliśmy 25 litrów miodu - mówił zadowolony z efektów umieszczenia uli na dachu budynku samorządowiec oraz przekonywał, że magistratowy miód ma bardzo ciekawy, specyficzny smak. - Można go z łatwością odróżnić od innych miodów. Jest charakterystyczny. Jest to miód wielokwiatowy gdyński.

Miód pochodzący z pasieki Urzędu Miasta w malutkich, ozdobnych słoiczkach będzie wręczany gościom magistratu, by - jak tłumaczyła w rozmowie z reporterem TOK FM Dorota Marszałek-Jałowska - poznali smak Gdyni

- Znajdują się w nim nektary ze wszystkich pobliskich roślin. To jest miód wielokwiatowy. Oczywiście, wtedy, kiedy kwitną lipy, to jest on z przewagą lipy, a kiedy kwitną akacje, to jest z przewagą akacji - wyjaśniała. 

Urzędnicy mają nadzieję, że mieszkańcy pójdą za ich przykładem i będą zakładać przydomowe ule w swoich ogródkach i na dachach. W myśl wprowadzonych wiosną zmian w przepisach, każdy kto ma odpowiednie warunki, może na terenie miasta posiadać nawet osiem rojów pszczół.

Rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM