Płock. Materiały wybuchowe w jednym z mieszkań. Koniec ewakuacji bloku, przedszkola i szkoły

Cztery policyjne samochody, w tym dwie ciężarówki zabezpieczenia pirotechnicznego, wywiozły niebezpieczne materiały sprzed bloku przy ul. Kossobudzkiego w Płocku - powiedziała w piątek PAP rzeczniczka płockiej policji Marta Lewandowska. Zakończyła się również ewakuacja ludzi.
Zobacz wideo

Policyjne samochody w piątek po południu wywiozły niebezpieczne materiały odkryte w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Kossobudzkiego w Płocku (Mazowieckie). Okolicę cały czas zabezpieczają policjanci i strażnicy miejscy, ale ruch pieszych został przywrócony.

Rzeczniczka płockiej policji Marta Lewandowska poinformowała, że zakończyła się już ewakuacja lokatorów bloku, którzy mogą wrócić do swoich mieszkań. Łącznie ewakuowano ponad 400 osób - oprócz mieszkańców także dzieci i pracowników pobliskiej szkoły oraz przedszkola.

Ewakuacja w Płocku

Niebezpieczne materiały odkryto w mieszkaniu przy ul. Kossobudzkiego 9  w Płocku. Jak informuje płocka "Wyborcza", ruch samochodowy w tym rejonie miasta był praktycznie niemożliwy.  

Z informacji gazety wynikało, że po godzinie 9 ewakuowanych było ok. 160 osób. Policja prosiła o opuszczenie budynku nie tylko mieszkańców bloku, w którym CBŚP przeprowadziło akcję. Opróżniano też budynki pobliskiego przedszkola nr 17 oraz Szkoły Podstawowej nr 3.

Ewakuowani mogli schronić się w podstawionych autobusach. 

Ewakuacja w rejonie ul. Kossobudzkiego w Płocku; na mieszkańców czekają autobusy Komunikacji MiejskiejEwakuacja w rejonie ul. Kossobudzkiego w Płocku; na mieszkańców czekają autobusy Komunikacji Miejskiej Fot. Adam Małachowski / Agencja Wyborcza.pl

CBŚP po znalezieniu substancji niebezpiecznych w mieszkaniu jednego z bloków przy Kossobudzkiego w Płocku (Mazowieckie) odkryło podobne materiały na działce, z której korzystał zatrzymany wcześniej mężczyzna, mieszkaniec bloku - podała prokuratura.

Płock. Niebezpieczna substancja, ewakuacja mieszkańców

- Zatrzymano jedną osobę do wyjaśnienia. Znalezione i zabezpieczone substancje oraz materiały są w tej chwili wynoszone. Za pomocą specjalistycznego sprzętu zostaną przewiezione w bezpieczne miejsce, gdzie zostaną poddane analizie" - powiedziała PAP rzecznika CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Jak dodała, z ustaleń policjantów wynika, że wśród znalezionych materiałów "mogą znajdować się substancje wybuchowe, dlatego też całość działań prowadzą policyjni pirotechnicy".

Zastępca płockiego prokuratora okręgowego Monika Mieczykowska przyznała, że zatrzymany wcześniej "parał się chemią". Odmówiła, ze względu na dobro prowadzonego postępowania, podania szczegółowych informacji na temat zatrzymanego. -Trwa analiza materiału dowodowego - zaznaczyła prokurator.

DOSTĘP PREMIUM