Ministerstwo Ziobry odwołuje z delegacji sędziego, który nakazał ujawnienie list poparcia do KRS

Ministerstwo Sprawiedliwości odwołało z delegacji sędziego, który nakazał Kancelarii Sejmu ujawnienie list poparcia sędziów Krajowej Rady Sądownictwa.
Zobacz wideo

Informację o odwołaniu sędziego Pawła Juszczyszyna z delegacji potwierdziła w rozmowie z TOK FM rzeczniczka Sądu Okręgowego w Olsztynie Agnieszka Żegarska. W piśmie wysłanym do sądu, resort powołał się tylko na podstawę prawną, czyli na art. 77 Ustawy o ustroju sądów powszechnych, który mówi o tym, że resort w każdej chwili może cofnąć delegację. Resort nie podał jednak żadnej przyczyny odwołania. 

Juszczyszyn do Sądu Okręgowego w Olsztynie został delegowany z sądu rejonowego. Sędzia rozpoczął delegację 1 września tego roku i miał orzekać w Sądzie Okręgowym do końca lutego 2020 roku.

Olsztyński sąd zażądał - pod rygorem grzywny - udostępnienia list osób popierających kandydatów do KRS. Ma bowiem wątpliwości, czy orzekający w jednej ze spraw sędzia, wybrany przez nową Krajową Radę Sądownictwa, cieszy się przymiotem niezależności i czy w ogóle był uprawniony do tego, aby orzekać.

Działanie sądu w Olsztynie jest konsekwencją orzeczenia, jakie w minionym tygodniu wydał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Ten zajmował się kwestią niezależności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Zdecydował, że o tym, czy są to organy niezawisłe ma zdecydować polski Sąd Najwyższy. Jednocześnie liczne organizacje prawnicze (m.in. Iustitia i Helsińska Organizacja Praw Człowieka) apelowały do sędziów powołanych przez tzw. neo-KRS, aby do czasu rozpatrzenia sprawy przez SN wstrzymały się od orzekania, aby nie pogłębiać chaosu prawnego. 

"Polityczny proces obsadzania stanowisk"

- Ta decyzja pokazuje, jak polityczny stał się proces obsadzania stanowisk sędziowskich, w tym delegowania sędziów do sądów wyższych instancji - tak dla TOK FM komentuje działanie Ministerstwa Sprawiedliwości Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. - Sędzia wydaje orzeczenie, które nie podoba się politykom i następnego dnia jest degradowany - dodaje.

Sprawę komentował też Borys Budka, poseł PO, były minister sprawiedliwości. - Za bulwersujące należy uznać to, co zrobił minister sprawiedliwości, który odwołał delegację dla sędziego, który zażądał od Kancelarii Sejmu informacji dotyczących tzw. list poparcia, jakie zgodnie z prawomocnym orzeczeniem sądu administracyjnego powinny być upublicznione. Za bulwersujące należy również uznać wszelkiego typu groźby kierowane przez przedstawicieli obozu władzy związanych ze Zbigniewem Ziobro w stosunku do polskich sędziów - powiedział. 

Zdaniem Budki, tego typu działania ze strony przedstawicieli obecnej władzy można uznać za godzące w polską rację stanu, za godzące w interes Polek i Polaków, który sprowadza się do tego, że Polacy mają prawo do niezależnego wymiaru sprawiedliwości, do niezawisłych sędziów, a rząd PiS ma obowiązek dostosować się do orzeczenia TSUE i nie podejmować żadnych działań, które szkalują polskich sędziów.

Kancelaria Sejmu na razie list nie ujawni

Pismo Sądu Okręgowego w Olsztynie - jak zapewnia dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu - nie dotarło jeszcze na Wiejską, a i tak nie wiadomo, czy w ogóle spowoduje zmianę decyzji kierownictwa izby. Ta od miesięcy za wszelką cenę unika publikacji nazwisk. Powołuje się na stanowisko Prezesa UODO.

Przypomnijmy - w lipcu Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych swoim postanowieniem zobowiązał Kancelarię Sejmu, żeby nie podawała danych osobowych sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS. Mimo, że wcześniej zapadł w tej sprawie wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego, który zobowiązał kancelarię do ujawnienia tych list.

Przypomnijmy, prezesem UODO od kwietnia tego roku jest Jan Nowak - wcześniej wieloletni działacz i radny Prawa i Sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM