TOPR: Całonocna wyprawa ratunkowa po 3-osobową grupę turystów

Całą noc trwała akcja ratunkowa w Tatrach. Dopiero rano udało się sprowadzić trzech taterników, z rejonu Mięguszowieckich Szczytów - nie byli odpowiednio przygotowani na trudne zimowe warunki.
Zobacz wideo

Pomocy wymagało trzech taterników, których we wtorek na szlaku pod Mięguszowieckimi Szczytami spotkała grupa ratowników. Ratownicy ostrzegali ich przed załamaniem pogody, mimo to taternicy postanowili kontynuować swoją wyprawę na Mięguszowiecki Szczyt Czarny. Według relacji ratowników nie posiadali oni należytego ekwipunku, stosownego do panujących zimowych warunków.

Taternicy mieli na swoim wyposażeniu namiot oraz śpiwory i biwakowali w nocy z wtorku na środę w górach. W środę kontynuowali wyprawę, jednak wówczas w Tatrach wiał silny halny. Wysoko w Tatrach leży śnieg, a miejscami występują oblodzenia. Schodząc na dół, taternicy utknęli w trudnym terenie i nie byli w stanie kontynuować wyprawy.

Kiedy w środę do centrali TOPR dotarło zgłoszenie, 20 ratowników samochodami wyruszyło na pomoc w kierunku schroniska nad Morskim Okiem i dalej pieszo w stronę Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego. Kiedy ratownicy dotarli do poszkodowanych, za pomocą technik alpinistycznych sprowadzili ich bezpiecznie na dół do schroniska nad Morskim Okiem. Akcja zakończyła się w czwartek o 8.00 rano.

Wybierając się w góry, należy pamiętać, że panuje tam już zimowa pogoda i warunki do uprawiania turystyki są niekorzystne. Wysoko w górach leży śnieg i występują oblodzenia. Wówczas wybierając się w góry, trzeba być przygotowanym na zimowe warunki.

30 października ukazała się książka "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć". Ratownicy opowiadają o niefrasobliwości turystów, która prowadzi często do groźnych wypadków wymagających interwencji i zaangażowania wielu osób i profesjonalnego sprzętu.

DOSTĘP PREMIUM