RPO będzie interweniował ws. sędziów z zarzutami dyscyplinarnymi. "Mój zespół już przygotował wystąpienie"

Adam Bodnar tłumaczył na antenie TOK FM, że jako Rzecznik Praw Obywatelskich ma prawo stawać w obronie sędziów i robi to. W piątek ma zamiar wysłać pismo do rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba ws. sędziów z Krakowa, którzy usłyszeli zarzuty dyscyplinarne. Na niedzielę zaś - w całym kraju - zaplanowano demonstracje w obronie sędziów w całym kraju planuje Iustitia.
Zobacz wideo

Rzecznik dyscyplinarny dla sędziów Piotr Schab postawił zarzuty trzem sędziom z Krakowa orzekającym w wydziale odwoławczym. Mają odpowiadać za uchybienie godności urzędu. Zgłosili wątpliwości, czy asesor, który wydał wyrok w pierwszej instancji, rzeczywiście miał do tego prawo. 

Rzecznik Prawo Obywatelskich Adam Bodnar, który był gościem czwartkowych Analiz TOK FM poinformował, że będzie interweniował w tej sprawie. - Mój zespół już przygotował wystąpienie w i jutro [w piątek - red.] z samego rana wyślemy je do rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba - oznajmił na naszej antenie Bodnar. Jak dodał, sędziowie mają pełne prawo do tego, aby badać, czy asesor został powołany zgodnie z prawem. - Nie powinni być za to szykanowani - podkreślił.

Jak RPO wspiera sędziów?

Adam Bodnar zaznaczał że sędziowie - jak wszyscy inni obywatele - mają prawa, których mogą dochodzić w różnego rodzaju postępowaniach i mogą też upominać się o to, aby Rzecznik Praw Obywatelskich występował w ich obronie. I tak się dzieje. Gość TOK FM podał, że sędziowie zgłaszają się do jego biura, a nierzadko też owe biuro podejmuje działania z urzędu - nie czekając na zgłoszenie samych zainteresowanych.

- To mogą być zarówno sprawy dotyczące odwołania z delegacji [jak ostatnio sędziego Pawła Juszczyszyna - red.], jak również - co ostatnio jest niestety najczęstsze - sprawy dotyczące różnych postępowań dyscyplinarnych - podał Bodnar.

- Ze sprawami sędziów jest ten dodatkowy wymiar, że one dotyczą nie tylko ich indywidualnego statusu, ale w zasadzie nas wszystkich. Ponieważ od tego, czy sędzia będzie niezależny i niezawisły w orzekaniu zależy realizacja naszego konstytucyjnego prawa do sądu - ocenił rozmówca Agaty Kowalskiej. I dodał, że jeżeli sędziowie są poddawani różnego rodzaju naciskom, to owe prawo do sądu jest naruszane.

Co Rzecznik Praw Obywatelskich realnie może zdziałać? Najczęściej - jak wskazał Bodnar - prowadzi postępowania wyjaśniające. - To nie pomaga w sposób bezpośredni, ale pozwala na przykład na to, żeby zdobyć bezpośrednie informacje od organów prowadzących te sprawy, a także może wykazać pewne nieprawidłowości lub pewną nadmierność prowadzenia tych postępowań - podkreślił RPO.

W niedzielę protesty w obronie sędziów

Wspierać sędziów mogą też inni sędziowie, a także sami obywatele. Najbliższa ku temu okazja będzie już w najbliższą niedzielę. Tego dnia szereg demonstracji organizuje Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.

- Protestować będziemy przede wszystkim w Warszawie, przed Ministerstwem Sprawiedliwości, w niedzielę o godzinie 16. Ale jeżeli ktoś nie będzie mógł być w stolicy w tym czasie, to będzie wiele innych miejsc w Polsce. Kompletna mapka już niedługo będzie dostępna na naszym Facebooku – zapowiedział w TOK FM Krystian Markiewicz, prezes Iustiti.

Markiewicz podkreślił, że protest będzie okazją do wyrażenia sprzeciwu "wobec tego, co robi minister sprawiedliwości wraz ze swoimi pomagierami". - Mówię o rzecznikach dyscyplinarnych, którzy chcą ludziom odebrać niezależne sądy - uzupełnił.

Gość TOK FM podkreślał, że to co robią niezawiśli i niezależni sędziowie "ma największy sens", a obowiązkiem innych sędziów jest ich wspierać po to, aby "zapewnić obywatelom wolne sądy". Jak wskazał, sędziowie nie powinni "odzywać się tylko raz na jakiś czas, a w momencie, gdy jakiś polityk tupnie nóżką to uciekać".

- Hasło naszej manifestacji brzmi "Robimy to dla wszystkich" i my wszyscy tam będziemy - podał.

Sprawa trzech sędziów z Krakowa to nie jedyny przykład z ostatnich dni. Głośno było także o sędzim Pawle Juszczyszynie z Sądu Okręgowego w Olsztynie, który zwrócił się do Kancelarii Sejmu z prośbą o ujawnienie list poparcia członków Krajowej Rady Sądownictwa. W efekcie Ministerstwo Sprawiedliwości - bez podania uzasadnienia - cofnęło mu sędziowską delegację.

Sędzia Juszczyszyn - wnioskując o listy poparcia - odwoływał się do ważnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada.

Przypomnijmy, TSUE wydał wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego. Trybunał orzekł, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. A wątpliwości co do niezależności pojawiły się w związku ze zmianą sposobu wybierania nowej Krajowej Rady Sądownictwa - to właśnie ona wskazała sędziów owej izby. Ale nie tylko o ten skład chodzi, a również o inne podjęte przez nią decyzje. 

DOSTĘP PREMIUM