Kamil Durczok zatrzymany. Chodzi o sprawę fałszerstwa weksla

Znany dziennikarz Kamil Durczok został zatrzymany w śledztwie dotyczącym fałszerstwa weksla - potwierdziła PAP w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.

- Potwierdzam, że to zatrzymanie miało miejsce – powiedziała w poniedziałek wieczorem PAP prok. Bialik, po szczegóły odsyłając do prowadzącej postępowanie Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która w tym czasie kompletowała jeszcze informacje.

Jak przekazywał w sierpniu br. portal TVP Info, Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo z zawiadomienia byłej żony Kamila Durczoka o popełnieniu przez niego przestępstwa podrobienia podpisu na wekslu.

Według portalu w 2009 r. dziennikarz złożył w banku "weksel własny" – na kwotę ponad 2 mln franków szwajcarskich – jako poręczenie kredytu na zakup nieruchomości. Na papierze widniały podpisy Durczoka i jego ówczesnej żony. Podpis żony miał zostać sfałszowany.

Według portalu TVP Info, w tym roku bank zwrócił się do byłej już żony dziennikarza z wezwaniem do wykupu weksla z powodu nieuiszczenia należności przez kredytobiorcę. Była żona zaprzeczyła, że złożyła swój podpis na wekslu, kwestionując autentyczność podpisu na papierze. Oświadczyła, że podpis został podrobiony, a jej nie było przy sporządzeniu tego weksla, nigdy go też nie widziała.

Adwokaci byłej żony dziennikarza w lipcu br. złożyli do Prokuratury Regionalnej w Katowicach zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa podrobienia podpisu na wekslu. W następnym miesiącu prokuratura wszczęła śledztwo, pod kątem przestępstwa podrobienia papieru wartościowego.

Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo z artykułu 310 par. 1 kodeksu karnego "podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności".

O zatrzymaniu poinformowały w poniedziałek po południu o podobnej porze portale wp.pl i wpolityce.pl.

W lipcu na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim 51-letni Kamil Durczok wziął udział w kolizji. Do zdarzenia doszło ok. godz. 12.50 na remontowanym odcinku drogi. Kierując samochodem BMW w kierunku Katowic, najechał na pachołki oddzielające pasy ruchu. Następnie jeden z pachołków uderzył w auto nadjeżdżające z przeciwka. Nikt z uczestników kolizji nie ucierpiał.

Okazało się, że dziennikarz miał w 2,6 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu.

DOSTĘP PREMIUM