Dyscyplinarki dla sędziów za pytania do Sądu Najwyższego? "Mamy nadzieję, że rzecznicy się opamiętają"

Zadali pytanie prawne Sądowi Najwyższemu i już mają postępowanie dyscyplinarne. Mowa o sędziach Sądu Apelacyjnego w Katowicach, którzy mieli wątpliwość, czy sędziowie powołani przez nową KRS mają prawo orzekać. Z podobnymi wnioskami wychodzą także adwokaci z Lublina. Oni także mają wątpliwości co do niezależności sędziów.
Zobacz wideo

W środę sędziowie z Katowic, którzy rozpatrywali sprawę rozwodową, zadali pytanie prawne do Sądu Najwyższego - chcieli wiedzieć, czy składy sędziowskie złożone z sędziów powołanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa mają prawo orzekać. Pytanie zrodziło się, ponieważ jeden z sędziów wyznaczonych do rozpoznania tej sprawy został powołany właśnie przez tzw. neoKRS. Pozostali sędziowie z tego składu mieli zatem wątpliwości, czy w tej sytuacji w ogóle może orzekać - dlatego zdecydowali się zadać pytanie SN.

Ma ono duże znaczenie, ponieważ gdyby SN uznał, że dany sędzia nie prawa do orzekania - można byłoby podważać wszystkie wydane przez niego wyroki.

Akcja - reakcja

Dzień po przesłaniu pytania prawnego rzecznik dyscyplinarny dla sędziów poinformował, że sędziowie z Katowic już mają postępowanie wyjaśniające. Rzecznik chce "wyjaśnić", czy nie przekroczyli uprawnień przez "bezprawne przypisanie sobie kompetencji do oceny prawidłowości powołania KRS i podważania składów orzekających ustalonych na podstawie ustawy". 

 - Jest to reakcja, nad którą można tylko i wyłącznie ubolewać. Mamy nadzieję, że rzecznicy się opamiętają. Trzeba pamiętać, że jeśli strona poddaje w wątpliwość bezstronność danego sędziego i podnosi to w zarzucie odwoławczym, to sąd odwoławczy nie może się uchylić od oceny takiego zarzutu. Taka jest procedura. Wszystkie zarzuty, które są podniesione w środkach odwoławczych muszą zostać przez sąd odwoławczy ocenione - tłumaczy sędzia Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Jak dodaje, skierowanie pytań prawnych do SN to sfera orzekania, a tym samym sfera niezawisłości sędziowskiej. - Oburza nas to, że grożą czy mogą grozić za to sędziom kary dyscyplinarne - przyznaje.

Lublin. Kolejne dwa wnioski w sprawie pytań do Sądu Najwyższego

Sędziowie z Katowic z pewnością nie są ostatnimi, którzy wystąpią z zapytaniem o status sędziów powołanych przez nową KRS.

Dwa wnioski o podobne pytania pojawiły się właśnie przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie. W jednej ze spraw wniosek złożył mecenas Mateusz Sitko. Jak mówi, ma wątpliwości co do legalności powołania sędziego, który wydał wyrok w I instancji (wyrok skazujący na karę bezwzględnego więzienia za przestępstwa narkotykowe). - Chciałbym, aby Sąd Najwyższy - w tej konkretnej sprawie - udzielił odpowiedzi, czy orzekanie tego sędziego w I instancji było zgodne z prawem, czyli czy sąd był należycie obsadzony - tłumaczy mecenas Sitko.

Ta sprawa ma jeszcze jeden wątek - w apelacji orzeka sędzia Jerzy Daniluk, wskazany przez nową KRS. To wiceprezes Sądu Apelacyjnego, o którym było głośno ze względu na pobierany przez niego dodatek mieszkaniowy.

Mecenas Mateusz Sitko nie złożył jednak wniosku o wyłączenie tego sędziego. Jak tłumaczy - uznał, że wystarczy wniosek o wystąpienie z pytaniem prawnym do SN. - De facto, jeśli mój wniosek o zadanie pytania prawnego zostanie uwzględniony i Sąd Najwyższy się wypowie, rozstrzygnie nam to wątpliwości co do sądu I instancji, jak i II instancji - mówi adwokat.

W kolejnej sprawie - tym razem dotyczącej usiłowania zabójstwa - wniosek o skierowanie pytania do SN złożył mecenas Jakub Stachura. Bo w I instancji orzekała osoba, która została wybrana w wyniku procedury prowadzonej przed nową KRS. - W świetle wytycznych wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada bieżącego roku oraz słusznego stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 5 grudnia 2019 roku Rada ta nie legitymuje się bezstronnością i niezawisłością, czyli cechami wymaganymi przez obowiązujący porządek prawny. Nadto podnoszony jest szereg wątpliwości, co do przebiegu powoływania samych członków Rady. Stąd też rodzi się wątpliwość do do prawidłowości powołań sędziowskich dokonanych z udziałem tejże Rady, a w konsekwencji wątpliwość co do należytej obsady sądów. Złożyłem ten wniosek, bo razem z moim klientem muszę mieć pewność co do tego, czy wyrok z I instancji jest prawidłowy, czy nie jest. Choćby po to, aby w przyszłości uniknąć sytuacji, że zapadnie wyrok korzystny w Sądzie Apelacyjnym, a po jakimś czasie okaże się, że postępowanie zostało dotknięte tzw. bezwzględną przyczyną odwoławczą i proces będzie się toczyć od nowa. Na chwilę obecną nie jestem w stanie tego wykluczyć, a wolałbym mieć co do tego pewność - tłumaczy adwokat Jakub Stachura.

Nie wiadomo jeszcze, czy w sprawach lubelskiej apelacji sąd skieruje pytania prawne. Decyzje w tej sprawie zapadną więc na przełomie stycznia i lutego - wtedy są wyznaczone terminy tych dwóch rozpraw.

W czwartek RMF FM podało, że Prawo i Sprawiedliwość szykuje zmiany dotyczące karania sędziów. Z założeń projektu wynika, że "podważanie statusu innych sędziów - w tym wskazanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa - będzie najcięższym deliktem dyscyplinarnym". Sędzia może zostać ukarany za to karą finansową lub nawet usunięciem z zawodu. >> Czytaj więcej o tej sprawie

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM