Nie możesz się rano wcisnąć do metra? Więcej pociągów nie będzie. "Linie nie wyczerpały jeszcze swoich możliwości"

Już nie tylko wejście do wagonu metra, ale nawet dotarcie na peron staje się problemem w godzinach szczytu w Warszawie. Wąskim gardłem okazuje się łącznik między I a II linią.
Zobacz wideo

Już ponad 200 tys. osób codziennie korzysta z II linii metra w Warszawie. To o blisko 70 tys. więcej, niż przed otwarciem trzech nowych stacji kolejki podziemnej w październiku. Z kolei I linią każdego dnia jeździ w stolicy średnio ponad pół miliona ludzi.

Pasażerowie zauważają, że w godzinach szczytu problemem jest już nie tylko dostanie się do pociągu, ale nawet dotarcie na peron. Urzędnicy przekonują jednak, że na razie częstsze kursy metra nie są konieczne.

 W porannym szczycie tłum ludzi ma problem nie tylko z wejściem do wagoniku; kłopot jest nawet z przedostaniem się przez ciasny łącznik. Według szacunków liczba pasażerów, którzy przechodzą nim codziennie pomiędzy peronami II i I-szej linii sięga 50-ciu tysięcy osób. Maciej Czerski z biura Metra radzi, by korzystać z drugiego łącznika w postaci antresoli nad torami: 

- Paradoksalnie to drugie przejście jest krótsze - zajmuje 165 metrów. Przejście poprzez łącznik z peronu na peron, wydawałoby się, że jest krótsze, ale jest o metr dłuższe. I to ono jest bardziej obciążone, bo ma trochę mniejszą przepustowość - przekonywał. 

... bo pociągi - na razie częściej nie pojadą. ZTM nie widzi takiej potrzeby i tłumaczy, że problem z przepustowością metra dotyczy tylko kilku pociągów rano. Technicznie bowiem nic nie stoi na przeszkodzie:

- Ani pierwsza, ani druga linia nie wyczerpała jeszcze swoich maksymalnych technicznych możliwości - mówił Czerski.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM