Odpady bez żadnej kategorii. Blisko milion ton popiołu "niewidzialnych" dla polskiego systemu

Popiół w katalogu odpadów nie istnieje, często więc nie jest zbierany. W efekcie kończy czasem wysypany na pola czy drogi. A można byłoby go wykorzystać na przykład w budownictwie. Do tego potrzeba jednak zmian w przepisach.
Zobacz wideo

Do 15 stycznia minister klimatu ma spotkać się z samorządowcami, by rozmawiać o poprawie systemu gospodarowania śmieciami. Chodzi o nowy katalog odpadów i projekt przepisów w sprawie ich magazynowania.

Miasta i gminy zwracają uwagę, że popiół z domowych pieców jest dziś niewidzialny dla polskiego systemu, przez co nie wiadomo, jak go legalnie zbierać i przetwarzać. Tymczasem problem dotyczy blisko miliona ton takich odpadów rocznie.

Jednak ponieważ popiół nie jest ujęty w katalogu odpadów, często nie jest zbierany. A można go wykorzystać na przykład w budownictwie. Potrzebna jest jednak zmiana przepisów. - (Trzeba) w systemie prawnym oznaczyć te popioły, nadać im kod i żebyśmy mogli całkowicie legalnie np. wystawiać pojemniki dedykowane. Jeżeli to będzie w specjalnych pojemnikach, to będzie liczone jako masa zebrana selektywnie - mówi Leszek Świątalski ze Związku Gmin Wiejskich, wskazując tym samym, że poprawiłoby to również statystyki zbiórki odpadów. 

Zdaniem Sławomira Mazurka z Ministerstwa Klimatu to nie takie proste, bo katalog odpadów to dokument unijny. - Najpierw musi się pojawić rozwiązanie na poziomie unijnym. Tutaj nie ma obszaru, w którym moglibyśmy coś dodać na poziomie polskim bez procedowania w trybie europejskim - podkreśla. 

Samorządowiec nie do końca jednak się z tym zgadza. - W Unii Europejskiej obowiązuje zasada: co nie jest zabronione, jest dozwolone. A my jednak chcielibyśmy li tylko realizować to, co jest napisane - stwierdza Świątalski. 

Rozporządzenie w sprawie katalogu odpadów musi być przyjęte do 6 stycznia, bo wtedy wygasa obowiązujące.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM