Już nie tylko Lubelszczyzna. Ptasia grypa w Wielkopolskiem: 65 tys. kur niosek zostanie zagazowanych i zutylizowanych

W miejscowości Topola Osiedle (Wielkopolskie) w piątek zostanie zagazowanych 65 tys. kur niosek. Przyczyną jest wykrycie u nich wysoce zjadliwej grypy ptaków. Poinformowano też o wykryciu czwartego już ogniska choroby ptasiej grypy w województwie lubelskim. Tam z powodu wirusa padło już co najmniej 40 tys. ptaków.
Zobacz wideo

Krzysztof Borowczyk, właściciel kurników w wielkopolskiej Topoli Osiedlu w powiecie ostrowskim czeka na decyzję Powiatowego Lekarza Weterynarii w Ostrowie Wlkp., o której godzinie nastąpi zagazowanie 65 tys. kur niosek i przetransportowanie ich trucheł do utylizacji.

- Dla mojego gospodarstwa są to milionowe straty; te kury miały jeszcze żyć i pracować. To jest potężny cios dla mnie i dla zwierząt. Gospodarstwo prowadzę od 23 lat i teraz wszystko zostanie zlikwidowane. Ferma jest bardzo dobrze zaopatrzona bioasekuracyjnie, jest to obiekt zamknięty, niedostępny dla obcych, więc nie wiem, dlaczego mnie to dotknęło; domniemam, że to pogoda sprzyja wirusowi - powiedział Krzysztof Borowczyk.

Po zagazowaniu i zdezynfekowaniu truchła zostaną przetransportowane przez Farmutil do zakładu utylizacyjnego w wielkopolskim Śmiełowie k. Piły. Tam zostaną przerobione na mączkę.

- Są przygotowane odpowiednie auta, które są zabezpieczone, żeby nic się z nich nie wydostawało; na wszelki wypadek przewozowi towarzyszyć będzie konwój ze środkami dezynfekcyjnymi - powiedział Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Poznaniu Andrzej Żarnecki.

Poinformował, że na piątek zwołano posiedzenia sztabów kryzysowych w Ostrowie Wlkp. z udziałem starosty i w Poznaniu pod przewodnictwem wojewody wielkopolskiego.

- Celem zespołów jest wyłonienie służb pomocniczych dla lekarzy weterynarii w postaci policji i straży pożarnej. Zostaną podjęte działania osłonowe w postaci wykładania mat dezynfekcyjnych na wytyczonym obszarze zapowietrzonym o promieniu 3 km od ogniska choroby i zagrożonym - co najmniej 10 km od ogniska ptasiej grypy - wyjaśnił Żarnecki.

Wirus "nie jest szkodliwy dla ludzi"

Służby weterynaryjne wykryły ptasią grypę w Topoli Osiedlu 31 grudnia ub.r. Zarażonych zostało 65 tysięcy kur niosek, jaja i pasza.

Początkowo nie było wiadomo, czy wirus jest szkodliwy dla człowieka. Po południu sprawa się wyjaśniła. - Mamy wynik potwierdzający z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach. To wirus HPN8. Jest to wirus niechorobotwórczy dla człowieka, natomiast chorobotwórczy dla drobiu - poinformował wielkopolski lekarz weterynarii Andrzej Żarnecki.

Ptasia grypa - jak zaznaczył Żarnecki - powoduje problemy gospodarcze, ponieważ to państwo musi pokryć koszty utylizacji, trzeba wypłacić rolnikom odszkodowania i wyznaczyć przeglądy zagrożonych ognisk.

Ocenił, że zagraniczni kontrahenci, którzy kupowali polski drób, zrezygnują z umów. - A to są już straty liczone w milionach złotych - podkreślił.

Kolejne ognisko ptasiej grypy w Lubelskiem

Kolejne - czwarte już - ognisko grypy ptaków wykryto też w gospodarstwie hodującym perlice w gminie Uścimów w woj. lubelskim. Według szacunków z powodu wirusa dotychczas padło około 40 tys. ptaków.

O nowym ognisku choroby w województwie lubelskim poinformował wojewódzki lekarz weterynarii w Lublinie Paweł Piotrowski. - Otrzymaliśmy już telefon, że wynik jest dodatni. W gospodarstwie tym jest około 13 tys. perlic – powiedział Piotrowski.

Wirus grypy ptaków H5N8 został wcześniej wykryty w trzech gospodarstwach hodujących indyki w gminie Uścimów, w powiecie lubartowskim na Lubelszczyźnie. Łącznie hodowano w nich ponad 40 tys. indyków.

Badania próbek na obecność wirusa grypy ptaków prowadzi Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach.

Piotrowski powiedział, że trwa obecnie usuwanie martwych ptaków z kurników. - Prowadzimy działania związane z likwidacją ogniska choroby. Pomagają żołnierze - dodał. Jak zaznaczył, w piątek ma być przeprowadzone gazowanie ptaków z gospodarstw kontaktowych, czyli takich, w których jest możliwość wystąpienia choroby.

Na terenach wyznaczonych jako strefy zapowietrzone i zagrożone wirusem obowiązują ograniczenia m.in. transportu drobiu, a także nakazy m.in. trzymania drobiu w zamkniętych obiektach w sposób uniemożliwiający kontakt z innymi ptakami oraz wyłożenia mat dezynfekcyjnych na drogach. W rejonie, gdzie wystąpił wirus, wprowadzono ograniczenia w przemieszczaniu się ludzi. Policyjny patrol zatrzymuje wszystkie samochody na drodze ze Starego Uścimowa do miejscowości Maśluchy, przepuszczane są tylko pojazdy stałych mieszkańców kilkunastu gospodarstw położonych przy tej drodze.

DOSTĘP PREMIUM