Dyrektor Teatru Bagatela zatrzymany. Akcja policji ma związek z oskarżeniami o molestowanie i mobbing

Dyrektor krakowskiego teatru Bagatela, Jacek Schoen, został dziś rano zatrzymany w swoim mieszkaniu. Policja działała na polecenie krakowskiej prokuratury.
Zobacz wideo

Zatrzymanie ma związek z oskarżeniami dotyczącymi m.in. molestowania i mobbing. 

Śledztwo, wszczęte na początku listopada przez krakowską prokuraturę okręgową, prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko określonej osobie. Dyrektor obecnie jest na płatnym urlopie wypoczynkowym, który miał zakończyć się we wtorek. Jak wyjaśniła PAP w piątek rzeczniczka prasowa prezydenta Krakowa Monika Chylaszek, Schoen postanowił go jednak przedłużyć.

Prok. Krzysztof Dratwa z krakowskiej prokuratury okręgowej wyjaśnił, że już na początku listopada prezydent miasta Jacek Majchrowski wystąpił z wnioskiem o "rozważenie zastosowania, na odpowiednim etapie postępowania, środków zapobiegawczych", które ograniczyłyby możliwość kontaktu Schoena z kobietami, występującymi w sprawie w charakterze pokrzywdzonych. Prokurator przekazał, że do tej pory przed sądem rejonowym przesłuchano w tej sprawie 12 kobiet. W "najbliższym czasie" planowane są przesłuchania kolejnych trzech.

- Do tej pory otrzymano z sądu siedem protokołów przesłuchań i jedną opinię biegłego psychologa - poinformował prok. Dratwa. Wyjaśnił, że w przesłuchaniu kobiet o czyny przeciwko wolności seksualnej i obyczajności musi brać udział psycholog. Pokrzywdzone nie będą musiały być przesłuchiwane przed sądem ponownie, w sytuacji, gdyby wniesiony został akt oskarżenia. Podkreślił, że po przesłuchaniu wszystkich pokrzywdzonych oraz po uzyskaniu opinii powołanych w sprawie biegłych psychologów, prokurator przeanalizuje zebrany materiał dowodowy. Wówczas oceni, czy istnieją przesłanki do postawienia zarzutów.

Po nagłośnieniu sprawy zespół Teatru Bagatela wyraził solidarność z kobietami, które oskarżają dyrektora o nadużycia, a także zapewnił, że teatr działa dalej i planuje kolejne premiery. Z kolei jedna z aktorek Alina Kamińska, podczas konferencji prasowej powiedziała dziennikarzom, że zarówno ona, jak i jej koleżanki pozostawały w relacji "całkowitej zależności i podległości" od dyrektora. Kamińska zaznaczyła, że ujawnienie tej sprawy "ciąży przeogromnie" na ich życiu, a także stawia pod znakiem zapytania ich dalszą karierę zawodową.

Pracownice teatru wspiera środowisko teatralne. Pod listem otwartym w tej sprawie, zamieszczonym w serwisie e-teatr, podpisali się m.in. reżyserzy - Agnieszka Glińska, Agnieszka Holland, Grzegorz Jarzyna i Joanna Kos-Krauze; a także aktorzy - Maja Ostaszewska i Bartosz Bielenia. Sygnowały go także m.in. zarządy Związku Zawodowego Aktorów Polskich i Gildii Polskich Reżyserek i Reżyserów Teatralnych.

Schoen w rozmowie z PAP, odrzucił oskarżenia i podkreślił, że nigdy nie dopuszczał się nadużyć. "Nigdy nie molestowałam seksualnie pracownic ani kobiet współpracujących z teatrem, a także nie dopuszczałem się mobbingu" - oświadczył dyrektor, który od 20 lat zarządza Teatrem Bagatela.

Jeżeli prokuratura postawi dyrektorowi Teatru Bagatela zarzuty, Urząd Miasta Krakowa rozpocznie procedurę odwołania go ze stanowiska – powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka prezydenta Monika Chylaszek.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Dyrektor Teatru Bagatela zatrzymany
Zaloguj się
  • harmonia222

    Oceniono 3 razy 1

    Niestety, takie sytuacje są bardziej powszechne niż się wydaje. Kobiety boją się nagłaśniać molestowanie w pracy, bo wiąże się to 1) z ostracyzmem środowiska; często takie kobiety jest najłatwiej oskarżyć o bycie "zdzirą" i zamieść sprawę pod dywan; 2) dyrektorami i wszelką władzą wciąż są mężczyźni, którym zwyczajnie lubią z tej władzy czerpać zyski i będą się zawsze wzajemnie kryć. Potrzebna tu jest kobieca solidarność. Dlatego dziewczyny z Teatru: dzięki za to co robicie!!!!

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 1

    Latami bezkarne lzeelity, chodzacy w aureolach sniadaniowych autorytetow, mentorow moralizatorow, sypali z rekawa setkami sentencji z skarbnicy madrosci. Byli p prostu nieusuwalni, a bez ich funkcji kierowniczych panstwo mialo sie rozleciec.jeszcze dzis wymachuja CV, grozac zemsta i ukladami w nojmanowskich sadach

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX