Uchwały przeciwko "ideologii LGBT" zaskarża RPO. A radni pracują dalej - uchwał jest już ponad 80

Najwięcej uchwał rad gmin mających na celu przeciwdziałanie "ideologii LGBT" przyjęły samorządy gmin. Pięć już zostało zaskarżonych przez RPO do sądów administracyjnych. Są też uchwały rad powiatów i sejmików wojewódzkich. Teraz właśnie nimi zajmie się biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.
Zobacz wideo

Kazimierz Strzelec ma 59 lat i mieszka w jednej z gmin pod Lublinem. Mieszka tam od urodzenia. Jest gejem, nie kryje się z tym. - Nie słyszałem od nikogo złego słowa - mówi. Aż do czasu, kiedy rządzący rozpętali ofensywę przeciwko społeczności LGBT.  Uchwała anty-LGBT, którą podjęli radni z jego gminy, zaskoczyła go i zabolała. Bo nie chce czuć się wykluczony i dyskryminowany. Dlatego napisał list do wójta i do radnych. Na razie czeka na odpowiedź.

"Nie ma 'ideologii LGBT', ale jest Ideologia Nienawiści, którą się kierujecie (...) Panie Wójcie, Pani Radna, Panowie Radni Wasza uchwała zastrasza, rani, próbuje wywołać w nas strach. Czy wyrzucając z siebie obrzydliwe słowa skierowane w nas, zdajecie sobie sprawę, że 70 proc. młodych osób LGBT ma myśli samobójcze i zachowania depresyjne?" - pyta pan Kazimierz. Jak mówi, liczy na to, że jego list może otworzy oczy choćby części radnych. I być może zmienią zdanie.

Listy o podobnej treści trafiają też do Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara. Od osób, które czują się zaszczute, bo w miastach czy gminach, w których mieszkają, studiują, pracują - przyjmowane są uchwały anty-LGBT. Autorzy listów proszą RPO o pomoc. Problem jednak w tym, że pojedyncze osoby nie mogą takich uchwał zaskarżyć - mógł RPO i to zrobił. 

Klwów, Serniki, Istebna, Lipinki oraz Niebylec zaskarżone

Uchwały przeciwko "ideologii LGBT" przyjęli samorządowcy z ponad 80 gmin, powiatów i województw w całej Polsce. Rzecznik Praw Obywatelskich w pierwszej kolejności zdecydował się na zaskarżenie uchwał z pięciu gmin: Klwów, Serniki, Istebna, Lipinki oraz Niebylec

W sprawie uchwał rezolucję przyjął też Parlament Europejski, wzywając Polskę do zaprzestania działań, które dyskryminują dwumilionową część polskiego społeczeństwa, czyli mniejszość LGBT. PE zażądał m.in. uchylenia przyjętych uchwał. Zaapelował też do Komisji Europejskiej, by sprawdziła, czy samorządy, które mają na koncie dyskryminujące uchwały, dostają pieniądze z UE i czy nie nie wydają ich na niewłaściwe, związane z uchwałami, cele.

Mimo tych działań kolejne samorządy przyjmują lub też szykują się do przyjęcia podobnych uchwał. Wszystkie są bardzo podobne w treści - wyglądają tak, jakby ktoś przygotowywał je na zasadzie "kopiuj, wklej". - To, że uchwał przybywa, może wynikać z tego, że prace nad ostatnimi przyjętymi uchwałami rozpoczęły się na długo przed interwencją rzecznika Adama Bodnara. Rzeczywista praca nad daną uchwałą trwa znacznie dłużej niż ich formalna ścieżka legislacyjna widoczna w Biuletynie Informacji Publicznej - mówi Jakub Gawron, współautor wykazu uchwał i Atlasu Nienawiści oraz współorganizator marszu równości w Rzeszowie. 

- Planujemy mailowe akcje informacyjne skierowane do radnych. W lutym ostatecznie przekonamy się, jak rezolucja Parlamentu Europejskiego, interwencja RPO, pojawienie się Atlasu Nienawiści i wszelkie akcje informacyjne wpłynęły na plany przyjmowania uchwał przez radnych - dodaje Gawron.

Rzecznik Praw Obywatelskich rozszerza swoje działania

Po zaskarżeniu uchwał gminnych przyszedł czas na te przyjęte przez rady powiatów i sejmiki wojewódzkie. Skargi RPO są właśnie przygotowywane. - Skargi będą się różnić od tych pierwszych o tyle, że inne są zadania gminy, a inne powiatu i województwa, a o tym jest m.in. mowa w skargach. Ale argumenty, na których się opieramy, są wszędzie podobne - mówi Anna Mikołajczyk, naczelniczka Wydziału Prawa Antydyskryminacyjnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Chodzi m.in. o to, że uchwały naruszają konstytucyjną zasadę legalizmu, zgodnie z którą organy państwa muszą działać na podstawie i w granicach prawa. RPO wskazuje również na dyskryminujący charakter uchwał i na to, że mogą ograniczać prawa i wolności mieszkańców danego terenu.

Lubelszczyzna i Podkarpacie

Jakub Gawron, wspólnie z Pauliną Pająk, prowadzi monitoring obszarów, na których uchwały są przyjmowane. Wyraźnie widać, że negatywnie wyróżnia się tu Lubelszczyzna i Podkarpacie - tu uchwał anty-LGBT jest najwięcej. - To są te najbardziej konserwatywne regiony, gdzie PiS ma najlepsze wyniki wyborcze, a kościoły odnotowują najwyższą frekwencję na mszach. Nie bez znaczenia jest także aktywność lubelskich samorządowców, którzy wypromowali swój wzorzec uchwały przeciwko „ideologii LGBT” - tłumaczy Jakub Gawron.

Monitoring stref anty-LGBT można śledzić na Twitterze. 

- W zeszłym roku uchwały były przyjmowane zgodnie z rytmem wyborczym. Jeśli trend przyjmowania uchwał rzeczywiście nie wyhamował, to możemy spodziewać się kolejnej fali przed wyborami prezydenckimi, które prawdopodobnie zbiegną się z czerwcowym Pride Month (miesiąc dedykowany społeczności LGBT - przyp. red.). W zeszłym roku to właśnie czerwiec był tym miesiącem, w którym przyjęto najwięcej uchwał tego typu - mówi Kuba Gawron.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM