Stefan W., zabójca Pawła Adamowicza, chce wielomilionowego odszkodowania od państwa polskiego

Sprawca śmiertelnego ataku na Pawła Adamowicza chce wielomilionowego odszkodowania od państwa polskiego. Stefan W. domaga się pieniędzy za odsiadkę w więzieniu, w którym - jak pisze w korespondencji, do której dotarł "SE" - stać się "wariatem".
Zobacz wideo

13 stycznia 2019 roku Stefan W. - na oczach tysięcy ludzi - zaatakował Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zmarł kilkanaście godzin później na skutek odniesionych ran. 27-letni Stefan W. został od razu po ataku zatrzymany przez policję. Okazało się, że zaledwie kilka tygodni wcześniej wyszedł z więzienia, w którym odsiadywał wyrok za napady na placówki bankowe. Od tego czasu Stefan W. przebywa w areszcie, w celi dla szczególnie niebezpiecznych więźniów. Był też na przeprowadzonej na zlecenie prokuratury obserwacji psychiatrycznej. 

Stefan W. nie przyznał się do zabójstwa Pawła Adamowicza

Jak informuje "Super Express", powołując się na listy mężczyzny, Stefan W. ma zamiar domagać się od polskiego państwa wysokiego odszkodowania. Z informacji gazety wynika, że mężczyzna "źle znosi zaostrzony rygor i stara się o przeniesienie do zwykłej celi (...) skarży się też na zły stan psychiczny". 

Z korespondencji wynika, że Stefan W. o śmierć Pawła Adamowicza oskarża sąd, prokuraturę i Służbę Więzienną. "Dlaczego? Te miały zawiązać spisek i wcześniej skazać go za napady z bronią w ręku, choć we własnym mniemaniu W. był niewinny. W trakcie poprzedniej odsiadki – wyszedł z więzienia w grudniu 2018 r. - miał zachorować psychicznie i w efekcie, jak sam określa, stać się 'wariatem'. Za wcześniejszy pobyt w więzieniu i zamknięcie w celi „N” chce milionów odszkodowania" - informuje "SE". 

W pierwszą rocznicę ataku na Pawła Adamowicza, "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Stefan W. dokładnie zaplanował zbrodnię i znał jej konsekwencje. Dziennik podkreślił, że choć biegli wydali opinię o niepoczytalności mężczyzny, to wiele wskazuje na to, że Stefan W. metodycznie zaplanował atak. "Nóż kupuje w sklepie z militariami, wybiera taki z zagiętym ostrzem. Trenuje w lesie lub na czymś twardym".

DOSTĘP PREMIUM