Ustawa kagańcowa przyjęta przez Sejm. Większość PiS odrzuciła uchwałę Senatu

Sejm bezwzględną większością głosów odrzucił uchwałę Senatu ws. nieuchwalania tzw. ustawy kagańcowej. Teraz trafi ona na biurko prezydenta Andrzeja Dudy.
Zobacz wideo

Za odrzuceniem uchwały Senatu głosowało 234 posłów. Przeciwko było 211, a wstrzymało się 9. To oznacza, że tzw. ustawa kagańcowa trafi teraz do prezydenta Andrzeja Dudy

Ustawa "kagańcowa" PiS

Ustawa dyscyplinująca sędziów - nazywana przez niektórych ustawą "represyjną" czy "kagańcową" zakłada m.in. karanie sędziów podważających status innych sędziów - wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. 

Ustawa "kagańcowa" została przyjęta przez Sejm, tuż przed Bożym Narodzeniem. 233 posłów PiS było "za", 205 zagłosowało "przeciw" z kolei 10 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Podczas sejmowej debaty wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta przekonywał, że przepisy analogiczne do tych, które znalazły się w projekcie tzw. ustawy kagańcowej, obowiązują w wielu krajach Europy. Jako przykład wymienił Chorwację.

Z taką opinią nie zgadzał się Patryk Wachowiec z Centrum Analiz dla Rozwoju, analityk prawny FOR. Na antenie TOK FM przytaczał komentarz prof. Tamary Capety, kierowniczki katedry prawa europejskiego na uniwersytecie w Zagrzebiu. - Twierdzi ona, że w Chorwacji absolutnie takie przepisy by nie przeszły. Oraz że sędziowie mają obowiązek, w świetle prawa unijnego i prawa chorwackiego, weryfikować niezależność innego sądu. Politycy mają łatwiej, bo mogą dosyć bezkarnie twierdzić, że jakieś przepisy gdzieś obowiązują. To jest (twierdzenie) na potrzeby chwili - mówił.

Senat odrzucił ustawę

Ustawę "kagańcową" - w całości - odrzucił jednak Senat. Weto senatorów przeszło jednym głosem. 51 senatorów była "za", 48 - "przeciw", nikt się nie wstrzymał. 

Nowe przepisy są krytykowane przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne w sprawie niektórych proponowanych rozwiązań wyrazili m.in. RPO i Sąd Najwyższy. Ustawa został także krytycznie oceniona przez Komisję Wenecką, organ doradczy Rady Europy.

Przypomnijmy, Komisja Wenecka zajęła się sprawą na prośbę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który zaprosił jej przedstawicieli do Polski.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie: 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM