Agent Tomek będzie zeznawał w sprawie senatora Gawłowskiego? Roman Giertych składa wniosek

Prawnicy Stanisława Gawłowskiego chcą, by przed sądem - w charakterze świadka - zeznawał Tomasz Kaczmarek, czyli słynny agent Tomek.
Zobacz wideo

Proces Stanisława Gawłowskiego, obecnie senatora, a w przeszłości m.in. sekretarza generalnego PO i wiceministra środowiska, zaczął się 21 stycznia. Prokuratura postawiła politykowi siedem zarzutów, chodzi m.in. o to, że polityk miał przyjął od dyrektora IMGW Mieczysława O. i jego zastępcy Łukasza L. dwa zegarki marki Tag Heuer o wartości blisko 26 tys. zł.

Senator nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. 

Roman Giertych poinformował dziś (27 stycznia) o wniosku dotyczącym wezwania na świadka Tomasza Kaczmarka, byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 

"Podczas środowego posiedzenia sądu senator Stanisław Gawłowski szczegółowo zrelacjonował próby podejmowane przez agenta specjalnego CBA Tomasza Kaczmarka w odniesieniu do swojej żony uzyskania relacji towarzyskiej i wejście do kręgu przyjaciół rodziny. Próby te były podejmowane w okresie, gdy Tomasz Kaczmarek nie był osobą publiczną, a więc jeszcze przed rzekomymi czynami, których popełnienie zarzuca senatorowi Gawłowskiemu prokuratura. W kontekście ostatnich medialnych informacji odnoszących się do działań agenta Tomka, który wykonywał operacje specjalne wobec państwa Kwaśniewskich bez jakichkolwiek uprzednich informacji o popełnianiu przez nich czynów zabronionych, zeznania b. Agenta CBA mogą być kluczowe dla wyjaśnienia przyczyn i przebiegu prowokacji wobec Stanisława Gawłowskiego" - czytamy w opublikowanym na Facebooku poście Romana Giertycha. Prawnik poinformował też, że zwrócił się również do sądu "o wystąpienie do CBA o wszystkie dokumenty odnoszące się do operacji specjalnej CBA przeciwko S. Gawłowskiemu".

Agent Tomek sypie szefów 

Były agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w rozmowie z "Superwizjerem TVN", przekonywał, że nie było dowodów na to, by Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym. Dlatego ówczesne kierownictwo CBA - z Mariuszem Kamińskimi i Maciejem Wąsikiem na czele - miało naciskać na Tomasza Kaczmarka, by je spreparował. - Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Moje notatki i złożone zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych - mówił agent Tomek, który - przypomnijmy - w 2015 został posłem Prawa i Sprawiedliwości.

Po publikacji reportażu w TVN24 Lewica zapowiedziała wniosek o odwołanie ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego

Sensacji na temat operacji przeciwko Kwaśniewskim nie skomentował do tej pory ani Mariusz Kamiński, ani od lat z nimi współpracujący, obecny szef CBA - Ernest Bejda.

Politycy obozu rządzącego, pytania o informacje ujawnione przez agenta Tomka zbywają, przypominając, że były funkcjonariusz i poseł ma poważne kłopoty z prawem. Przypomnijmy, że Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła mu sześć zarzutów dotyczących m.in. "udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy w kwocie 2 mln zł".

Podobnie ocenił je Maciej Wąsik. 

DOSTĘP PREMIUM