Maciej Wąsik w końcu komentuje rewelacje Tomasza Kaczmarka: Agent Tomek to człowiek małej wiary

"Agent Tomek to człowiek małej wiary. Nie uwierzył kiedy mówiliśmy, że nie ma świętych krów. Dlatego ciążą na nim ciężkie zarzuty prokuratorskie wyłudzenia środków poprzez stowarzyszenie Helper" - tak na Twitterze oskarżenia stawiane przez byłego agenta CBA skomentował Maciej Wąsik.
Zobacz wideo

- Agent Tomek to człowiek małej wiary. Nie uwierzył kiedy mówiliśmy, że nie ma świętych krów. Dlatego ciążą na nim ciężkie zarzuty prokuratorskie wyłudzenia środków poprzez stowarzyszenie Helper. Wszystko inne to pokłosie tej sprawy - tak napisał na Twitterze Maciej Wąsik, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, którym kieruje Mariusz Kamiński, będący również koordynatorem służb specjalnych. 

Były agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w rozmowie z "Superwizjerem TVN", przekonywał, że nie było dowodów na to, by Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym. Dlatego ówczesne kierownictwo CBA - z Mariuszem Kamińskimi i Maciejem Wąsikiem na czele - miało naciskać na Tomasza Kaczmarka, by je spreparował. - Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Moje notatki i złożone zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych - mówił agent Tomek, który - przypomnijmy - w 2015 został posłem Prawa i Sprawiedliwości.

Teraz też prawnicy Stanisława Gawłowskiego, m.in Roman Giertych chcą, by Tomasz Kaczmarek w charakterze świadka zeznawał przed sądem. Prokuratura stawia politykowi siedem zarzutów, m.in. o to, że polityk miał przyjął od dyrektora IMGW Mieczysława O. i jego zastępcy Łukasza L. dwa zegarki marki Tag Heuer o wartości blisko 26 tys. zł. Agent Tomek miał próbować nawiązać relację towarzyską z żoną senatora oraz wejść w jego kręg towarzyski, wg obrońców po to, by przeprowadzić prowokację.

Z kolei Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła byłemu agentowi sześć zarzutów. M.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami mienia w łącznej kwocie około 10 milionów złotych oraz oszustwa w związku z nienależnym przyznaniem dotacji w kwocie ponad 39 milionów, a także przestępstwa prania pieniędzy w kwocie 2 mln zł. Zarzuty wiążą się z jego działalnością w Europejskim Centrum Wsparcia Społecznego Helper, które w Olsztynie i kilku innych gminach regionu prowadziło środowiskowe domy pomocy i do nich odniósł się Maciej Wąsik. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie: 

DOSTĘP PREMIUM