Wirus w Polsce. Podejrzenie zarażenia koronawirusem. "Jedna osoba w szpitalu"

Jerzy Kasprzak, kujawsko-pomorski wojewódzki inspektor sanitarny zapytany w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz, czy w regionie są już w szpitalach osoby, u których podejrzewa się koronawirusa, odparł, że "profilaktycznie tak".
Zobacz wideo

- Jedna osoba jest w tej chwili w szpitalu. Natomiast moim zdaniem to nie jest koronawirus - stwierdził Jerzy Kasprzak, kujawski-pomorski wojewóczki inspektor sanitarny w "Gościu Poranka" w TVP3 Bydgoszcz, dodając, że pacjent przebywa pod obserwacją od około 20 godzin. Jak poinformował osoba, której prowadzona jest obserwacja, sama zgłosiła się do lekarza po powrocie z Azji. 

Mężczyzna zgłosił się z objawami grypopodobnymi. Podróżował z Australlii przez Chiny. Podejrzewał u siebie nowego koronowirusa, więc lekarze zdecydowali o pozostawieniu pacjenta na obserwacji w szpitalu. 

Rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy Olga Radkiewicz wskazała w rozmowie z PAP, że WSSE nie traktuje przypadku, jako podejrzanego, gdyż według nich nie spełnia on kryteriów epidemiologicznych.

"Mężczyzna ten nie przebywał w miejscowości Wuhan ani w prowincji Hubei w Chinach. Niemniej była to osoba podróżująca do Australii z międzylądowaniem w Chinach i po powrocie ten mężczyzna sam zgłosił się do lekarza, ponieważ pojawiły się objawy grypopodobne i gorączka, które go zaniepokoiły. Mając na uwadze względy bezpieczeństwa w zakresie zdrowia publicznego i stale zmieniające się doniesienia w sprawie sytuacji epidemiologicznej w związku z nowym koronawirusem, została podjęta decyzja o pozostawieniu pacjenta na obserwacji w warunkach szpitalnych" - przekazała Radkiewicz.

Koronawirus w Polsce

Jak informował we wtorek główny inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas, w Polsce nie ma jeszcze przypadków zarażenia wirusem z Chin. 

Pinkas przekazał, że pacjenci z podejrzeniem zainfekowania wirusem trafiają na szpitalny oddział zakaźny. Obecnie obserwacji jest poddawanych trzech studentów, którzy przebywali w Wuhanie.

Polskie służby sanitarne stosują się do specjalnych wytycznych, ale - jak zastrzegają epidemiolodzy - pojawienie nowego wirusa w Polsce jest tylko kwestią czasu. Mimo to, resort zdrowia nie widzi na razie potrzeby zwołania sztabu kryzysowego.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński uspokajał w poniedziałek (27 stycznia) w TOK FM, że służby trzymają rękę na pulsie. - Przez cały weekend służby sanitarne funkcjonowały, działały. Współpracujemy też ze służbami konsularnymi w Azji, tak żeby mieć pełną informację na temat tego, kto mógł z tych zagrożonych epidemią rejonów do Polski przybyć. Natomiast na ten moment nie ma jakichkolwiek powodów do obaw - zapewniał wiceminister.

Ministerstwo Zdrowia wydało na swojej stronie internetowej specjalny komunikat dla osób, które były w Chinach lub miały kontakt z osobami, które były w Państwie Środka. Resort informuje, by w razie pojawienia się temperatury ciała powyżej 38 stopni C. oraz kaszlu i duszności zgłosić się do szpitalnego oddziału chorób zakaźnych. 

Niemcy. Pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem

- W Niemczech koronawirusem zaraził się mężczyzna z powiatu Starnberg w Bawarii - poinformował w poniedziałek późnym wieczorem rzecznik bawarskiego ministerstwa zdrowia.

Jak poinformował bawarski Krajowy Urząd ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności (LGL), stan kliniczny pacjenta jest dobry. "Został on odizolowany i cały czas monitorowany jest jego stan zdrowia" - zapewnił LGL. Według LGL osoby, które miały bliski kontakt z pacjentem, zostały szczegółowo poinformowane o możliwych symptomach choroby, drogach zakażenia i działaniach profilaktycznych.

Rzecznik ministerstwa zdrowia podkreślił, że obecnie - w ocenie służb medycznych i sanitarnych - ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa w Bawarii jest niewielkie.

Kontakt z pierwszym Niemcem na terytorium RFN, u którego zdiagnozowano nowego koronawirusa miało około 40 osób - poinformowały władze Bawarii. Mężczyzna jest pracownikiem firmy motoryzacyjnej Webasto. Zaraził się na szkoleniu, które prowadziła jego koleżanka z Szanghaju.

Lekarz, pod którego opieką znajduje się w klinice Schwabing w Monachium 33-letni pacjent, powiedział na wtorkowej konferencji prasowej, że stan chorego jest bardzo dobry. "Nie ma gorączki ani objawów chorobowych w drogach oddechowych" - oznajmił doktor Clemens Wendtner i zapewnił, że nie istnieje ryzyko zarażenia u innych pacjentów. Zaapelował jednak, by osoby, które miały bliski kontakt z chorym - rodzina i koledzy z pracy - pozostali w domu.

Niemcy są drugim, po Francji, krajem Europy, w którym pojawił się nowy koronawirus.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Wirus w Polsce. Podejrzenie zarażenia koronawirusem. "Jedna osoba w szpitalu"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX